Forum D&D Online - Najlepsze MMORPG Free to Play!


forum.DDOpl.com
Ostatnia wizyta: 23 Wrz 2018, 00:28 Obecny czas: 23 Wrz 2018, 00:28


 [ 12 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Venninne
Offline
 Temat postu: "Oberża pod Krewką Krewetką" [karczma roleplejowa]
PostWysłany: 14 Wrz 2010, 02:43  
Awatar użytkownika

Wolny Autor DDOpl

Wolny Autor DDOpl

Rejestracja: 16 Lip 2010, 20:04
Posty: 94
Favor: Pomocny
Miejscowość: W-wa

Serwer: Orien
Postacie: Venninne Blodhammer
Opis: Valkyrie
Płeć: Kobieta
Na początek kilka słów wyjaśnienia. Po co i na co komu temat rolplejowy na forum MMO. Już tłumaczę. Ma służyć powszechnej socjalizacji polskich graczy w DDO. Zasady kardynalne są dwie:
1. W karczmie prowadzimy roleplay w klimacie D'n'D, ale z przymrużeniem oka. Teksty offgame piszemy kursywą i tylko wtedy gdy jest to niezbędnie, absolutnie i niezaprzeczalnie konieczne!
2. Obowiązuje absolutny niepodważalny zakaz puszczania niewyszukanych bluzgów. To oznacza, że krasnolud może nazwać brodę swojego kamrata "niewyprawioną skórą z kota cierpiącego na łupież", może użyć wobec niego czułego określenia "Ty kilofie nieostrzony", ale już nazywanie kolegi "**ujem" skutkować będzie wywaleniem z karczmy na wieki wieków.


Ponadto w karczmie odgrywamy jedną postać, jednak jej współczynniki nie mają nic do rzeczy. Postać ma się nazywać, ma mieć historię i charakter, a czy to będzie półork kapłan czy niziołek barbarzyńca - Wasza, że tak się wyrażę - broszka.


I pamiętajcie:
Jeśli nie masz pomysłu na temat do rozmowy zawsze możesz postawić piwo karczmarce!!!


Image

Venninne Goodbarrow - Hobbit Guardian - Dwarrowdelf >>blog<<
Góra
 E-mail  
 
Venninne
Offline
 Temat postu: Re: "Oberża pod Krewką Krewetką" [karczma roleplejowa]
PostWysłany: 14 Wrz 2010, 02:43  
Awatar użytkownika

Wolny Autor DDOpl

Wolny Autor DDOpl

Rejestracja: 16 Lip 2010, 20:04
Posty: 94
Favor: Pomocny
Miejscowość: W-wa

Serwer: Orien
Postacie: Venninne Blodhammer
Opis: Valkyrie
Płeć: Kobieta
Drzwi karczmy otwarły się z hukiem i skrzypieniem zawiasów. Podkuty bucior rudej karczmarki na chwilę zastygł w powietrzu jakby szukał kolejnej ofiary. Po chwili jednak ubrana w zieloną suknię i, drzewiej biały, fartuch dziewoja postanowiła póki co nikogo nie kopać.
- M-m-m-można? - zapiszczał głosik z tyłu zbieraniny wszelkiej maści szumowin i, pożal się bogini, poszukiwaczy przygód.
- Ano łotwarte! - zaryczała karczmarka podpierając się pod boki. - Siadajta, pijta, jidzta. Tylko jak które bardachę mi się zacznie to na skopany pysk do chlewika poleci jakem Helga Hvalk!
Helga Hvalk obróciła się na podkutej pięcie i zniknęła w oświetlonej lekkim pełganiem ledwo rozbudzonego w palenisku ognia izbie. Towarzystwo dopiero po dłuższej chwili odważyło się przestąpić próg nowo otwartej w Stormreach oberży "Pod Krewką Krewetką".


Image

Venninne Goodbarrow - Hobbit Guardian - Dwarrowdelf >>blog<<
Góra
 E-mail  
 
Owczy
Offline
 Temat postu: Re: "Oberża pod Krewką Krewetką" [karczma roleplejowa]
PostWysłany: 14 Wrz 2010, 09:58  
Awatar użytkownika

Zaprawiony w Bojach

Zaprawiony w Bojach

Rejestracja: 02 Mar 2010, 11:41
Posty: 84
Favor: Dostrzeżony
Miejscowość: Gliwice

Serwer: Cannith
Postacie: Koniasz - Fighter 19 - człowiek
Parma - Fvs 20 - Elf
Anchel - Bard/rouge 8/2 - Drow
Płeć: Facet
Kusziel Czerwony Księżyc miał ochotę przepłukać gardło wysuszone i pełne piachu z traktu. Pół- elf rozejrzał się wokół i jego wzrok przyciągnął szyld z wysmarownym czymś. Cokolwiek miał to być, było to całkowicie nie do zidentyfikowania. Natomiast kufel obok "czegoś" świadczył, iż była to karczma. Przynajmniej taką miał nadzieję. Poprawił plecak oraz tunikę kapłana. Czy kapłan powinien się pokazywać w takim miejscu? Zdecydowanie nie. Szybki skręt w boczną uliczkę i po chwili z ciemności wyszedł pół-ork o oliwkowej skórze i czarnych niczym sadza włosach. Tunika i insygnia kapłana spokojnie spoczywały w plecaku. Koniasz pół-orczy barbarzyńca dopiął skórzaną kurtę, a na jego twarzy ukazały się ostatnie rytualne tatuaże, które dopełniły przemiany.
Drzwi otwarły się z trzaskiem pod ciężką ręką "bohatera"

- Karczmarko! Piwa podawaj, póki nie będę krzyczał wody!
Najlepsze miejsca pod ścianą z dobrym widokiem na całą karczmę były jeszcze nie zajęte. Karczma karczmą, ale o bezpieczeństwo trzeba dbać, a nuż jakiś niespodziewany atak w plecy. Zapewne zaraz zaczną się tu kręcić podejrzane zakapturzone typki, które coś zgubiły, kogoś im porwali albo potrzebują silnorękich do pracy.


Image
Góra
 E-mail  
 
Shagh
Offline
 Temat postu: Re: "Oberża pod Krewką Krewetką" [karczma roleplejowa]
PostWysłany: 14 Wrz 2010, 12:07  
Wolny Autor DDOpl

Wolny Autor DDOpl

Rejestracja: 10 Wrz 2009, 22:18
Posty: 108
Favor: Dostrzeżony

Serwer: Cannith
Postacie: Shagh - monk.
Płeć: Kobieta
Mały włochaty kształt wyleciał przez drzwi karczmy z hukiem. Tuż za nim wbiegło do środka dwóch podejrzanie wyglądających ludzkich rzezimieszków. Kształt który wyprzedzał ich wtargnięcie okazał się krzepkim krasnalem, który już stał na nogach z dwuręcznym toporem w rękach. Na brązowych lekko przetłuszczonych włosach, pozlepianych krwią i brudem osadziła się cienka warstwa kurzu z podłogi karczmy. Zielone oczy zmierzyły wrogów. Doignar wytarł strużkę krwi z ust.
- No! Chodźcie psy! Moja trzystuletnia babcia dałaby wam radę!
Jeden z nich wyciągnął nóż zza pasa i ruszył wściekły na krasnala. Krasnal zamachnął się, podcinając bandziora toporem. Zaraz po tym krew bryznęła na podłogę, gdy topór zagłębił się w wijące się z bólu ciało. Drugi rzezimieszek w pośpiechu uciekł przez drzwi potykając się o stopień.
- Gdzie?! Wracaj tu!
Doignar z twarzą zaplamioną krwią ruszył za człowiekiem. Zza drzwi dało się słyszeć.
- Ty psie! To że mam krótsze nogi nie znaczy że Cię nie dorwę!
Po dłuższej chwili drzwi znowu się otworzyły i stał w nich Doignar ciągnąc coś za sobą. Szybkim ruchem ręki pociągnął ciało i rzucił je na to które jeszcze leżało na podłodze. Mały zakrwawiony toporek do rzucania schował za pas. Zielone oczy zabójcy przebiegły szybko po lekko zszokowanych gościach. Krasnal poruszył ustami jakby chciał coś powiedzieć, lecz zamiast tego podniósł rękę do ust i wyjął z nich wyłamany w walce ząb. Zmarszczył brwi i rzucił go na podłogę. Po czym uśmiechnął się zawadiacko.
- Haha! Napijmy się!
Rzucił przez całą karczmę sakiewką na ladę przy której już stała wściekła Helga.


Image


Ostatnio edytowany przez Shagh 14 Wrz 2010, 19:01, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 E-mail  
 
Venninne
Offline
 Temat postu: Re: "Oberża pod Krewką Krewetką" [karczma roleplejowa]
PostWysłany: 14 Wrz 2010, 12:34  
Awatar użytkownika

Wolny Autor DDOpl

Wolny Autor DDOpl

Rejestracja: 16 Lip 2010, 20:04
Posty: 94
Favor: Pomocny
Miejscowość: W-wa

Serwer: Orien
Postacie: Venninne Blodhammer
Opis: Valkyrie
Płeć: Kobieta
Małe lecz zwinne posługaczki niziołki roznosiły wśród gości jadło i napitek wedle upodobania, a jak który płacić nie chciał obrywał kuksańca tak mocno, że oddechu złapać nie mógł. Nagle powietrze rozdarł ryk:
- Ty zawszony krasnalu ty, ty wyciorze do komina nie trzepany, tą twoją skołtunioną brodą zaraz tą krew wytrę! Żeby cię tak troll obsikał!
Helga zważyła mieszek w dłoni, wyciągnęła z niego kilka bitych z platyny monet i odrzuciła krasnoludowi prosto w wielki nos.
- To za szkody, a pić ci dam jak mi się spodoba, ty na kamieniu płodzony bękarcie. Mila, Lila, posprzątajcie to!
Odwróciwszy się na pięcie Helga powróciła do rytmicznego mieszania polewki w saganie nad paleniskiem.


Image

Venninne Goodbarrow - Hobbit Guardian - Dwarrowdelf >>blog<<
Góra
 E-mail  
 
Veruis
Offline
 Temat postu: Re: "Oberża pod Krewką Krewetką" [karczma roleplejowa]
PostWysłany: 14 Wrz 2010, 15:48  
Zawadiaka

Zawadiaka

Rejestracja: 01 Sie 2010, 19:00
Posty: 17
Favor: Neutralny
Poznaczony bliznami półelf stał przed karczmą o jakże ciekawej nazwie "Pod Krewką Krewetką". Zaiste, pokiwałem głową, niektórzy ludzie mają wybujałą wyobraźnię.
Poprawiłem dwa krótkie miecze na plecach, sprawdziłem czy przy wyciąganiu nie przetną cięciwy łuku przewieszonego przez plecy. Poklepałem się po wybrzuszeniach, gdzie były małe noże do rzucania i poprawiłem kołczan, by nie zawadzał.
Ostatni raz byłem w mieście przed dwoma laty. I bynajmniej nie była to miła wizyta.
Pogłaskałem mojego towarzysza, łasicę, owiniętego wokół szyi.

- No to co stary, wchodzimy?
Zero odpowiedzi. Wcale się jej nie spodziewałem.
Otworzyłem drzwi i już na wstępie niemal się przewróciłem na plamie krwi na podłodze. Zwyczaje się nie zmieniły, myślę łapiąc równowagę.
Szybko omiotłem wzrokiem wnętrze. Nie widząc bezpośredniego zagrożenia, podchodzę swobodnie do lady wykładając kilka złotych monet.

- Poproszę wino i coś do jedzenia dla mnie i dla niego - wskazuję na istotkę owinięta wokół mojej szyi.
Góra
 E-mail  
 
Asgarna
Offline
 Temat postu: Re: "Oberża pod Krewką Krewetką" [karczma roleplejowa]
PostWysłany: 16 Wrz 2010, 00:50  
Awatar użytkownika

Strateg Pola Bitwy

Strateg Pola Bitwy

Rejestracja: 15 Mar 2010, 23:11
Posty: 158
Favor: Dostrzeżony

Serwer: Cannith
Postacie: Denister - Art + Zwierzak
Płeć: Facet
Ogień powoli gasł. Ostatnie iskry rzucały złowrogie cienie na pobliskie chałupy.
- Czemu akurat tutaj? - zadawał sam sobie pytanie Ihmarel, kierując się w stronę Karczmy Pod Krewką Krewetką. - Czy można było wymyśleć bardziej obskurne miejsce do spotkania? – zapytał ironicznie.
Nie chcąc wzbudzać ogólnego zainteresowania, Ihmarel zgasił magiczny ogień, który oświetlał mu drogę. Nikt przecież nie lubi magów w Takiego Rodzaju Karczmach. Drobne zaklęcie infrawizji pomoże mu odnaleźć resztę drogi w ciemności. Przed samym wejściem poprawił sakiewkę i sztylet schowane głęboko w niepozornej szacie kupca.
Nagle zmysły wyostrzyły się i w mieszaninie kwaśnych zapachów z karczmy, wyczuły to co Ihmarel znał i obawiał się najbardziej – zapach krwi. Nie myśląc, instynktownie, aktywował zaklęcie ochronne przygotowując się jednocześnie do ataku. Rozglądając się wokoło wypatrywał niebezpieczeństwa.
Minęło kilka dobrych chwil kiedy uświadomił sobie, że stoi jak ten kołek przed wejściem do Karczmy. Pchnął więc drzwi siłą woli i wszedł. Odgłos mlaśnięć butów w szkarłatnej kałuży od razu rozwiązał zagadkę znanego fetoru.
- Zdecydowanie zbyt odwykłem od uroków Karczm – wymamrotał do Siebie, po czym skierował się do rudowłosej kobiety stojącej na za barem. Czuję, że to będzie długa noc…
Góra
 E-mail  
 
Ravincall
Offline
 Temat postu: Re: "Oberża pod Krewką Krewetką" [karczma roleplejowa]
PostWysłany: 21 Wrz 2010, 19:50  
Zawadiaka

Zawadiaka

Rejestracja: 17 Sty 2010, 11:17
Posty: 13
Favor: Neutralny
Wraz ze swą branką wracał po ciężkim dniu na zasłużony odpoczynek... przez cały dzień oczyszczał wraz ze swą ukochaną i dwoma klerykami kanały pod miastem z rabusiów i innej hołoty... jednak przez zmęczenie nie zauważył że kilkoro z nich podąża ich śladem...

-Jak myślisz Brillin ta karczma chyba się nada na dzisiejszy odpoczynek

Drowka spojrzała na niego zalotnie

-O ile mają wygodne łoża ukochany

Jednak nim zdążyli uchylić drzwi karczmy kilkoro napastników z krzykiem skoczyło w ich stronę

-Oni się nigdy nie nauczą prawda ukochany?

-Wydaje mi się że nie...

Wyjął ręce spod płaszcza i zaczął wykonywać tajemne gesty jednocześnie nucąc słowa zaklęcia nim je ukończył dwoje z dziewięciu napastników jakich naliczył leżało już na ziemi przebitych drzewcami strzał, a trzeci miał się przekonać jak one smakują jeszcze przed uwolnieniem czaru... Z rąk maga wyleciała cała łuna kolorów które przy zetknięciu z każdym z napastników rozbłyskały inną barwą by porazić ogniem, zimnem bądź elektrycznością, a największych nieszczęśników wysyłając w wymiar z którego nigdy nie mieli powrócić... Jeden z nieszczęśników biegł z taką prędkością że jego martwe już ciało wpadło na drzwi gospody wybijając je z zawiasów i wpadając do środka

-Panie przodem

Powiedział z uśmiechem wskazując wnętrze karczmy swej wybrance

Gdy znaleźli się w środku pierwsze co zwróciło ich uwagę to wściekła krasnoludka i plama krwi przed wejściem, poszedł do lady kładąc kilka kamyków które wartością zapewne przewyższały tą karczmę


-pokój na noc i napitek oraz jadło dla mnie i mej towarzyszki oraz każdego kto dosiądzie się do naszego stolika!

Nie patrząc na odpowiedź karczmarki ruszyli ku najbardziej okazałemu stolikowi. Ich przemarszowi towarzyszyły szepty

Cholerny mag bojowy... Ravincall .... drowia łuczniczka podobno tak zabójcza jak piękna, jak ją wołają? Brillin?
Góra
 E-mail  
 
Veruis
Offline
 Temat postu: Re: "Oberża pod Krewką Krewetką" [karczma roleplejowa]
PostWysłany: 25 Wrz 2010, 19:18  
Zawadiaka

Zawadiaka

Rejestracja: 01 Sie 2010, 19:00
Posty: 17
Favor: Neutralny
Poprosiłem kolejne piwo i podszedłem do krasnoluda, który wcześniej przytaszczył kilka trupów.
- Witaj cny krasnoludzie. Co też zawinili ci pechowcy, którzy poznali twoją siłę? - rzekłem kładąc przed nim kufel piwa.
Popatrzyłem się na niego uważnie.
Góra
 E-mail  
 
Venninne
Offline
 Temat postu: Re: "Oberża pod Krewką Krewetką" [karczma roleplejowa]
PostWysłany: 27 Wrz 2010, 02:59  
Awatar użytkownika

Wolny Autor DDOpl

Wolny Autor DDOpl

Rejestracja: 16 Lip 2010, 20:04
Posty: 94
Favor: Pomocny
Miejscowość: W-wa

Serwer: Orien
Postacie: Venninne Blodhammer
Opis: Valkyrie
Płeć: Kobieta
Helga stanęła na środku izby, podparła się pod boki i powiodła wzrokiem po towarzystwie.
- Obiboki, łachmyty, żebym ja karczmę prowadziła po to, żeby waszych bąków słuchać i bzyczenia much? Wyciągać bębenki, fujarki czy insze co tam macie, zagrać mi raz drugi. A jak który tak zagra, że mi się nogi na supełki zawiążą to i kufel zacnego piwa dostanie, nie tych szczyn co wam polałam!


Image

Venninne Goodbarrow - Hobbit Guardian - Dwarrowdelf >>blog<<
Góra
 E-mail  
 
 [ 12 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna



Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych wątków na tym forum
Nie możesz odpowiadać w wątkach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum


Zmodyfikowano na bazie "WoWMaevahEmpire" autorstwa MAËVAH: (v3.0.7.0) - wowcr.net
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Extended by Karma MOD © 2007—2010 m157y
Buttony (nie Google):
TOP50 Gry