Forum D&D Online - Najlepsze MMORPG Free to Play!


forum.DDOpl.com
Ostatnia wizyta: 20 Kwi 2018, 20:19 Obecny czas: 20 Kwi 2018, 20:19


 [ 16 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Valdek1990
Offline
 Temat postu: O naszych słabościach....
PostWysłany: 11 Mar 2010, 20:16  
Awatar użytkownika

Mistrz Oręża

Mistrz Oręża

Rejestracja: 18 Sie 2009, 12:17
Posty: 111
Favor: Dostrzeżony

Serwer: Cannith
Postacie: Uazoreq the Red One
Płeć: Facet
Temat ten proszę traktować jako otwartą dyskusję nad kształtem naszej gildii

Wczoraj spotkałem się z taką wypowiedzią:
"Należysz do ddopl? Słaba gildia... Czemu? Bo przyjmują wszystkich jak popadnie. I na czacie gildyjnym rozmawiają tylko same pro, nie dopuszczają do głosu innych..."

A ja na to, ze pomagamy itp itd... co spotkalo sie z szyderstwem...

Wam tez sie to zdarza??
Góra
 E-mail  
 
Nox
Offline
 Temat postu: Re: O naszych słabościach....
PostWysłany: 11 Mar 2010, 20:28  
Awatar użytkownika

Strateg Pola Bitwy

Strateg Pola Bitwy

Rejestracja: 05 Gru 2009, 21:09
Posty: 147
Favor: Dostrzeżony
Miejscowość: Wejherowo

Serwer: Cannith
Postacie: Gitsby - rogue
Brillin - ranger
Płeć: Facet
osobiście się nie spotkałem z takim podejściem, ale...

... wypowiadają się tylko pro? a dlatego tylko oni się wypowiadają bo reszta siedzi cicho, nie raz pytam się niektórych osób na chacie gildii a oni w ogóle nie czytają jego!!! ba nie odpowiadają nawet na tell (rozumiem chwilowe odejście od kompa, ale przez godzinę czy dwie?) odpowiedzi wymaga chociaż sama kultura, ja zawsze odpowiadam każdemu na tell a na chacie się udzielam, choć "pro" nie jestem

przyjmują wszystkich jak popadnie? ano dlatego, że tyle co wiem to chodziło o to aby przyjmować każdego chętnego polaka (choć mam nadzieję, że zmieni się to przez wulgarne imiona o czym już napisano)

no i mała prośba ode mnie do wszystkich członków gildi - mówicie na chacie gildijnym, nie ma się czego bać, a czasami wychodzą fajne tematy - o grach rpg, o filmach, o książkach fantasy, o d&d ogólnie no i o ddo, a czasami to kawały lecą, wszystko to niestety rzadko wychodzi :(


Image
Góra
 E-mail  
 
Sarr
Offline
 Temat postu: Re: O naszych słabościach....
PostWysłany: 11 Mar 2010, 21:28  
Awatar użytkownika

Administrator

Administrator

Rejestracja: 08 Sie 2009, 18:11
Posty: 467
Miejscowość: Warszawa

Serwer: Cannith
Postacie: Sarrivin (wiz)
Grunthar (rog)
Danthar (pal)
Gardeus (clr)
Opis: Założyciel Gildii DDOpl
Płeć: Facet
valdek1990 napisał(a):
Temat ten proszę traktować jako otwartą dyskusję nad kształtem naszej gildii

Wczoraj spotkałem się z taką wypowiedzią:
"Należysz do ddopl? Słaba gildia... Czemu? Bo przyjmują wszystkich jak popadnie. I na czacie gildyjnym rozmawiają tylko same pro, nie dopuszczają do głosu innych..."

A ja na to, ze pomagamy itp itd... co spotkalo sie z szyderstwem...

Wam tez sie to zdarza??

O cholera, to znaczy, że dzieje się w gildii źle :geez:. Myślę, że to dużej mierze nie prawda - zawsze jak jestem, to nawet faworyzuję nowych graczy, bo "pro" tego nie potrzebują.

Takie było przecież założenie naszej gildii - miała być najbardziej otwartą gildią, najlepszą i najprzyjaźniejszą dla nowych. Miało to być miejsce, gdzie śmiało stawia się pierwsze kroki, a każdy rodzaj gry jest ok.

I przyjmujemy owszem wszystkich jak popadnie - bo na jakiej zasadzie da się kogoś sprawdzić? Mam za sobą kilka lat doświadczenia z bractwami internetowymi (fantasy, np. Bractwo Srebrnych Mieczy - przewodził mu niejaki Sabatiel). I wiem, że podania i prawie każde inne sito zwykle nie tyle eliminuje chamstwo, co tworzy elitę, której nie można nic zarzucić, bo się zbiorowo oburza. A wtedy wracamy od punktu wyjścia - pogarda i zmowy to przecież rodzaj chamstwa.

Przyznaję się bez bicia - ostatnio nie grałem od tygodni. I być może w tym problem, że nikt tym wszystkim nie kieruje.

Nie wiem czy pamiętacie temat oficerstwa. Mówiłem, że mamy chyba za dużo oficerów, którzy nimi być nie powinni. Spotkałem się wtedy właśnie z oburzeniem, że jak to, lepiej jak jest oficerów dużo, bo trzeba nowych przyjmować. I że w ogóle o co mi chodzi.

Ano chodziło mi właśnie o to, że ja wyobrażam sobie oficera jako osobę reprezentatywną, rozsądną, której nie ponoszą emocje i nie wyrzuca innych bez konsultacji z "górą". Bo przecież zawsze można wejść na forum, wysłać mi PW i ew. dam zgodę lub nie.
Nie ukrywam przy tym, że jest to podejście na pewno jakoś tam idealistyczne. Bo mamy takie czasy, że wartości są w kryzysie. Ale na forum i w Portalu wydaje mi się, że mimo tych miesięcy działalności - jest właśnie tak. Nigdy nie będzie idealnie, ale jest naprawdę nieźle. Chciałbym by tak właśnie było w naszej gildii.
Dodatkowo, wiem że zacząłem jakiś czas temu przymykać oko na przekleństwa i inne chamstwo. Pomyślałem, że dotrzecie się wzajemnie, bo mamy tu już niezłą bazę fajnych ludzi, którzy się tym zajmą.
Powiem wprost, ciężko jest mi brać odpowiedzialność za wszystko. Jestem przecież tylko człowiekiem, a kieruję portalem, forum i gildią. Mam też ograniczony czas. Anioł - niestety od jakieś czasu jest mniej aktywny. A w grze praktycznie go nie ma.

Jeśli bywa tak jak piszesz, jeśli taką mamy opinię - to MUSIMY popracować nad jej zmianą. Stawiam tu jakość ponad liczby, w końcu jesteśmy chyba największą reprezentacją Polaków. DDOpl to przecież nasza oficjalna Portalowa gildia.

Mam kilka pomysłów już od jakiegoś czasu. Jednym z nich jest... moje ustąpienie. I wybór nowego przywódcy Gildii. Takiego, który w grze jest bardzo często. Musiałby być również pełnoletni i dojrzały - pewne sprawy przychodzą wyłącznie z czasem.
Rozwiązałbym to w ten sposób - ja pozostaję liderem "technicznie", dla bezpieczeństwa. Ale moim "sukcesorem" byłby lider "czynny", czyli prawdziwy. Ja byłym tylko gospodarzem. Sukcesor ma w gildii uprawnienia podobne do moich, nie może mnie tylko wyrzucić.

Taki lider byłby moim reprezentantem i nawet jeśli się pomyli - to jego decyzje są ostateczne, jak moje. Decyzje przecież zawsze można zmienić, można kogoś przeprosić. Ja to robiłem wiele razy i wiem, że to wzbudza szacunek, więc warto.

Takiemu liderowi zaoferowałbym moje pełne wsparcie i na pewno często bym z nim rozmawiał. A będąc online - byłbym po prostu opiekunem gildii.


Image
DDOpl na Facebooku: http://www.facebook.com/pages/DDOpl/188970980786
Góra
 E-mail  
 
Nox
Offline
 Temat postu: Re: O naszych słabościach....
PostWysłany: 11 Mar 2010, 21:50  
Awatar użytkownika

Strateg Pola Bitwy

Strateg Pola Bitwy

Rejestracja: 05 Gru 2009, 21:09
Posty: 147
Favor: Dostrzeżony
Miejscowość: Wejherowo

Serwer: Cannith
Postacie: Gitsby - rogue
Brillin - ranger
Płeć: Facet
Sarr napisał(a):
Nie wiem czy pamiętacie temat oficerstwa. Mówiłem, że mamy chyba za dużo oficerów, którzy nimi być nie powinni. Spotkałem się wtedy właśnie z oburzeniem, że jak to, lepiej jak jest oficerów dużo, bo trzeba nowych przyjmować. I że w ogóle o co mi chodzi.


słabo pamiętam, a kij ma dwa końce... zgodzę, się, że są oficerowie, którzy nie powinni nimi być, ot są tylko dlatego że się zgłosili a jedyne co robią to przyjmą do gildii jak są online, ale no właśnie kiedyś był problem z ich dostępnością, teraz się to poprawiło i gildia się rozrosła, a rzadko spotykam sytuację, że nie ma żadnego officera online

Sarr napisał(a):
Ano chodziło mi właśnie o to, że ja wyobrażam sobie oficera jako osobę reprezentatywną, rozsądną, której nie ponoszą emocje i nie wyrzuca innych bez konsultacji z "górą". Bo przecież zawsze można wejść na forum, wysłać mi PW i ew. dam zgodę lub nie.


tak powinno być, należy uniknąć sytuacji że ktoś wyrzuca tylko dlatego, że mu się ktoś nie podoba

Sarr napisał(a):
Jeśli bywa tak jak piszesz, jeśli taką mamy opinię - to MUSIMY popracować nad jej zmianą. Stawiam tu jakość ponad liczby, w końcu jesteśmy chyba największą reprezentacją Polaków. DDOpl to przecież nasza oficjalna Portalowa gildia.


o to powinni zadbać nie tylko lider czy oficerowie, ale wszyscy członkowie, bo kto będzie lubił grać z osobami, które ciągle przeklinają (wiadomo zawsze może się zdarzyć gra wywołuje jednak emocje) czy co gorsze "czują się lepszi" i jadą po innych graczach (ostatnio jak spontanicznie wyszedł nam tempest spine gildiowy to dołączył do nas kapłan obcokrajowiec - na wstępie jak go niektórzy gracze zauważyli - miał ciemną karnację skóry zaczęli się nabijać, że murzyn itp. po prostu zrobiło mi się wstyd a dobrze chociaż, że on nie rozumiał tego, aż przeprosiłem jego poprzez tell, ale on pomyślał, że to za gubienie się i słabe zgranie i powiedział nie szkodzi, może to i lepiej...)

Sarr napisał(a):
Rozwiązałbym to w ten sposób - ja pozostaję liderem "technicznie", dla bezpieczeństwa. Ale moim "sukcesorem" byłby lider "czynny", czyli prawdziwy. Ja byłym tylko gospodarzem. Sukcesor ma w gildii uprawnienia podobne do moich, nie może mnie tylko wyrzucić.


czy ja wiem czy to dobry pomysł? może po prostu częściej się pojawiaj choć na chwile w grze, ale jak już to jedyną osobą, która mi przychodzi na myśl jest Kamyker


Image
Góra
 E-mail  
 
Inhis
Offline
 Temat postu: Re: O naszych słabościach....
PostWysłany: 12 Mar 2010, 09:28  
Awatar użytkownika

Wolny Autor DDOpl

Wolny Autor DDOpl

Rejestracja: 23 Sie 2009, 02:12
Posty: 262
Favor: Dostrzeżony

Serwer: Cannith
Postacie: Inhiss 8wiz/2rogue (reincarnated form sorc)
Inhissss 12lvl clerick
Opis: Oficer Gildii DDOpl
Płeć: Facet
Nie ma się czym przejmować. Ktoś może pomyśleć, że bagatelizuję sprawę ale tak nie jest. Nie raz rozmawiam na czacie gildyjnym z różnymi ludźmi, często są to osoby z wysokiego poziomu ale to dlatego, że je bardzo dobrze znam. A co z resztą? Z nimi tez sporo gadam. My z wysokiego poziomu często odpowiadamy na pytania nowych graczy, gadamy o odczuciach dotyczących gry. Czasem oddajemy stary sprzęt (ja często). Wchodząc do gry zawsze witam się ze wszystkimi na kanale. Osobiście nie mam nic sobie do zarzucenia. Pycha? Nie, zdaję sobie sprawę, że muszą być przeciwnicy tak dużej gildii. Ludzie mają ambicje - tworzą własne ugrupowania do których chcą ściągać graczy. Antyreklama innej gildii jest reklamą ich gildii. Ostatecznie będą stanowić alternatywę dla ddopl. Czy dobrą? Jeśli mają być jakąś klimatyczną ekipą to dla pewnych osób na pewno, a jeśli są regularna gildią to jak dla mnie nie mają wiele więcej do zaoferowania. U nas łatwiej o party (jest dużo graczy), można dostać sprzęt za darmochę (wiem, że nie tylko ja go rozdaję), są gildyjne eventy (obecnie 2, jeden z mojej inicjatywy drugi z noxa; żadna inna polska gldia nie może się tym pochwalić) i mam nadzieje będzie ich więcej.

Gdy coś urasta do widocznego poziomu zawsze znajdą się negatywne głosy. Trzeba wtedy potrafić odróżnić konstruktywną krytykę od zwykłego oczerniania.

Cytuj:
(...) ale jak już to jedyną osobą, która mi przychodzi na myśl jest Kamyker

Mam inne zdanie :)
Góra
 E-mail  
 
Valdek1990
Offline
 Temat postu: Re: O naszych słabościach....
PostWysłany: 12 Mar 2010, 10:16  
Awatar użytkownika

Mistrz Oręża

Mistrz Oręża

Rejestracja: 18 Sie 2009, 12:17
Posty: 111
Favor: Dostrzeżony

Serwer: Cannith
Postacie: Uazoreq the Red One
Płeć: Facet
Wczoraj w godzinach wieczornych znowu zaistniał pewien incydent, tym razem już na łonie samej gildii... A właściwie incydent istnieje nadal, bo nie tak łatwo zmienić ludzi:

Ot, zalogowałem się do gry, a ponieważ nie mogłem znaleźć party postanowiłem poskakać za coinami. I wtedy pisze do mnie użytkownik X (nicka nie wymienię, bo każdy powinien mieć szansę na rehabilitacje), który twierdzi, że miał nooba z naszej gildii w party i przez tą osobę rozsypało się party (wypowiedź była soczyście okraszona wulgaryzmami...). Odesłałem z problemem do oficera, ale patrzę na to kto jest online i nie widziałem, żeby jakiś był. Hmmm postanowiłem napisać do tego jegomościa, którym okazał się... Kamyker!!!

Na happy-end warto dodać, ze Kamyker jest graczem obeznanym, a X rzeczywiście ma dość specyficzny styl gry i podejścia do niej (po co ta nerwowość i wulgaryzmy??). Podobno poszło o the Pit, a X twierdził, że nie opłaca się tam iśc tylko dla cytuję "jakiejś broni co się na glutach nie niszczy". Oczywiście, że warto iść, a jeżeli Ty Kamykerze starałeś się przekonać ludzi o słuszności tego twierdzenia, to ja osobiście przyłączam się do krucjaty.

Nie lubię wulgaryzmów. Czasami wiadomo używa się jak coś idzie nie tak, a czasami jest śmiech na sali. Ale co drugie słowo staje się już niesmaczne. Nie mówiąc o nickach niektórych postaci z naszej gildii :)
Góra
 E-mail  
 
Kamyker
Offline
 Temat postu: Re: O naszych słabościach....
PostWysłany: 12 Mar 2010, 16:53  
Awatar użytkownika

Wolny Autor DDOpl

Wolny Autor DDOpl

Rejestracja: 14 Lis 2009, 23:56
Posty: 410
Favor: Dostrzeżony
Miejscowość: Wrocław

Serwer: Cannith
Postacie: Kamyker Fighter 12lvl, Diebot d'Nuke Sorcerer 10 lvl, Urdak TWF 8lvl, Soramo d'Nuke (CCer) 2lvl
Opis: Farmer TP, Lider postów w 2010
Płeć: Facet
Byłem w tym party i... Na początku tylko ja 7lvl i inny 5lvl (lider), który przyjął do grupy 3lvl kleryka ?? Mówię mu że nie dostanie expa (tu się pomyliłem bo będzie -50%). Lider mówie że dostanie expa, więcej się z nim nie kłuce. Pisze że możemy iść na Durk Secred po Muckbane. Na to oni ok, ok. Wchodzę na casualu, bo i tak idziemy po tę broń. Jest Muck zabiłem go biorę drop. W miedzy czasie 4 osoba w party krzyczy że już mu rzeczy nie wypadają, napisałem że wypadają, ten dalej swoje (potem okazało się że wypadają ;) ). Wszyscy mówią że bezsensu tu przyszliśmy, pisze że po Muckbane i pokazuje item na czacie party. Oni całkowicie nie wiedząc do czego ta broń służy (pisałem chyba z 3 razy po co to) i wtedy pada kilka niefajnych słów. Ktoś napisał że wyrzucił tą broń, co mnie mocno zaskoczyło :lol2: . Napisałem do nich "Powodzenia z taką kulturą". Ktoś znowu użył brzydkich słów ;( . Po czym wyszedłem z party.

valdek1990 napisał(a):
Na happy-end warto dodać, ze Kamyker jest graczem obeznanym, a X rzeczywiście ma dość specyficzny styl gry i podejścia do niej (po co ta nerwowość i wulgaryzmy??).

Wulgaryzmy gdzie???


:brodacz: Aktualnie nie gram :brodacz:
Zająłem się koszykówką, grafiką 3d i (lekko :p) szkołą.
I słuch po nim zaginął...
Góra
 E-mail  
 
Nox
Offline
 Temat postu: Re: O naszych słabościach....
PostWysłany: 12 Mar 2010, 18:52  
Awatar użytkownika

Strateg Pola Bitwy

Strateg Pola Bitwy

Rejestracja: 05 Gru 2009, 21:09
Posty: 147
Favor: Dostrzeżony
Miejscowość: Wejherowo

Serwer: Cannith
Postacie: Gitsby - rogue
Brillin - ranger
Płeć: Facet
Inhis napisał(a):
Cytuj:
(...) ale jak już to jedyną osobą, która mi przychodzi na myśl jest Kamyker

Mam inne zdanie :)


będąc wczoraj w grze myślałem o tym dalej i obserwując co się na gildii dzieje znalazłem jeszcze kilku kandydatów, którzy by się nadawali, ba chyba nawet lepszych niż wspomniany przeze mnie Kamyker, ogólnie będę dalej obserwował ;) choć i tak uważam, że tak jak jest jest dobrze

Cytuj:
Wchodząc do gry zawsze witam się ze wszystkimi na kanale


ja też i widzę, że wiele osób też tak robi co mi się podoba :)

Inhis napisał(a):
Osobiście nie mam nic sobie do zarzucenia. Pycha?


nie to nie jest pycha, tylko samoocena z którą się zgadzam w twoim przypadku (to co napisałem wyżej to także ciebie się tyczy :D )

Inhis napisał(a):
Antyreklama innej gildii jest reklamą ich gildii


no niestety, jak zawsze łatwiej zgnoić innych niż samemu się wyróżnić czymś dobrym

valdek1990 napisał(a):
(...) którym okazał się... Kamyker!!!


jeżeli to prawda to muszę przemyśleć jego kandydaturę dokładniej


dalej co do słabości - uważam że naszą słabością jest brak poczucia wspólnoty w gildii, te dwa eventy to za mało - musimy zadziałać więcej, osobiście pomyśle nad czymś (może wspólne wypady na inne raidy?)

oczywiście ja nikogo nie skreślam z gildii na starcie bo jest taki i owaki, gildia miała być "przyjaznym i pomocnym miejscem dla każdego polaka" i niech tak zostanie, ba powiem że gildia bardzo mi się podoba a z tego co wiem to gracze z zagranicy mają całkiem dobre zdanie o nas - kiedyś w party na pożegnanie napisali mi cytuję - "polish people are awesome on this serwer" i niech tak zostanie :-D


Image
Góra
 E-mail  
 
Kamyker
Offline
 Temat postu: Re: O naszych słabościach....
PostWysłany: 12 Mar 2010, 19:58  
Awatar użytkownika

Wolny Autor DDOpl

Wolny Autor DDOpl

Rejestracja: 14 Lis 2009, 23:56
Posty: 410
Favor: Dostrzeżony
Miejscowość: Wrocław

Serwer: Cannith
Postacie: Kamyker Fighter 12lvl, Diebot d'Nuke Sorcerer 10 lvl, Urdak TWF 8lvl, Soramo d'Nuke (CCer) 2lvl
Opis: Farmer TP, Lider postów w 2010
Płeć: Facet
Sarr napisał(a):
Musiałby być również pełnoletni ...

Automatycznie odpadam ;)
Nox napisał(a):
valdek1990 napisał(a):
(...) którym okazał się... Kamyker!!!

jeżeli to prawda to muszę przemyśleć jego kandydaturę dokładniej

Napisałem, odszedłem bo za dużo przeklinali. (niestety tego nie lubię)


:brodacz: Aktualnie nie gram :brodacz:
Zająłem się koszykówką, grafiką 3d i (lekko :p) szkołą.
I słuch po nim zaginął...
Góra
 E-mail  
 
Valdek1990
Offline
 Temat postu: Re: O naszych słabościach....
PostWysłany: 12 Mar 2010, 21:15  
Awatar użytkownika

Mistrz Oręża

Mistrz Oręża

Rejestracja: 18 Sie 2009, 12:17
Posty: 111
Favor: Dostrzeżony

Serwer: Cannith
Postacie: Uazoreq the Red One
Płeć: Facet
Kamyker napisał(a):
Wulgaryzmy gdzie???


Nie u Ciebie Kamyker, mówię o tamtym gościu:) z Tobą to akurat wtedy rozmowa była rzeczowa i kulturalna :)

EDIT: Kamyker w tej potyczce był "tym dobrym" :lol2: . Ale nie wiem czemu Sarr chce rezygnować z szefowania, ja jestem zdania, że oficerów też powinniśmy mieć odpowiedzialnych. A ddopl nie istniałoby bez Sarr'a... Hmmm mam tu coś takiego na myśli jak angielska monarchia:)
Góra
 E-mail  
 
 [ 16 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna



Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych wątków na tym forum
Nie możesz odpowiadać w wątkach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum


Zmodyfikowano na bazie "WoWMaevahEmpire" autorstwa MAËVAH: (v3.0.7.0) - wowcr.net
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Extended by Karma MOD © 2007—2010 m157y
Polski Portal Pathfinder Online