Forum D&D Online - Najlepsze MMORPG Free to Play!


forum.DDOpl.com
Ostatnia wizyta: 24 Wrz 2018, 05:30 Obecny czas: 24 Wrz 2018, 05:30


 [ 48 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
Shagh
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 30 Cze 2010, 03:01  
Wolny Autor DDOpl

Wolny Autor DDOpl

Rejestracja: 10 Wrz 2009, 22:18
Posty: 108
Favor: Dostrzeżony

Serwer: Cannith
Postacie: Shagh - monk.
Płeć: Kobieta
Taaa Mordius. Fakt może nie było mnie ostatnio w gildii, ale co jak co. Pieprzysz jak potłuczony. "Polaczek" najlepsze określenie na Ciebie. DDOpl jest największe na serwerze, przez co ludzie jak Ty tworzą właśnie takie wielkie wypociny. "A może się cholera uda ich rozpieprzyć, a może, no musi się udać musi!". I szczerze mówiąc wątpię że byłeś aż tak długo w gildii. Otóż dlaczego? Hm, byłem oficerem i byłem dzień w dzień online? Każdemu starałem się odpisywać na GC na pytania, a Twojego nicku za cholerę nie pamiętam. To pierwsza kwestia.

Po drugie. Ja, Inhis, Anioł i jeszcze paru dobrych oficerów trzymaliśmy wszystkich krótko za pyski. Problemy nie istniały, bo de facto robiliśmy wszystko za Sarr'a. Problem się pojawił gdy ja nie miałem czasu, Anioł też a Inhisa wcięło. Oczywiście to wiesz! W końcu byłeś tu od początku.

Po trzecie. Super że walą kryty po 100-200, nie no mega iii hm co z tego? DDOpl nigdy nie miała być pro gildią zrzeszających wymiataczy. Miała ułatwiać kontakt między graczami. To że Ty potrzebujesz onanizmu cyferkami no cóż... to już nie nasz problem (może jakaś terapia?). Mamy nowych uczących się gry, nie mających pojęcia o D&D i ludzi którzy wiedzą jak grać bo grali na europe oraz w papierówkę.

Po czwarte. Zasada była tak prosta że każdy by ją zrozumiał. Sarr jest online, on podejmuje decyzje. Jedynie co oficer musi zrobić to dać mu znać (bo nie każdy śledzi na queście GC). Dlatego Agresor dostał co dostał. Sarr'a nie ma? Decyzje podejmuje oficer a jak ma wątpliwości to się pyta innych. Zero problemu, ale no tak. PRZECIEŻ TY O TYM WIESZ!

Po piąte. Regulamin i kicki offów były w planach od pewnego czasu. Bynajmniej to nie za waszą magiczną interwencją to się stało. No i tak... tego mogłeś nie wiedzieć... aż w szoku jestem :jaw:


Image
Góra
 E-mail  
 
Gregov
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 30 Cze 2010, 07:07  
Zawadiaka

Zawadiaka

Rejestracja: 07 Lut 2010, 15:02
Posty: 14
Favor: Neutralny
Miejscowość: Wrocław

Serwer: Cannith
Postacie: Gregovius
Płeć: Facet
Znowu napiszę małe IMO ;-)
Mordius ty w tej gildii prawdziwych DPSów i elity gildiowej chyba na oczy nie widziałeś. Nie myśl sobie też, że ty jesteś jej lepszą połową, która odeszła z DDOpl. Jesteś teraz liderem swojej nowej gildii więc nie zawracaj nam głowy i nie wtrącaj sie w nasze sprawy. Powodzenia i pozdrawiam.
Góra
 E-mail  
 
Zephyrd
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 30 Cze 2010, 08:31  
Zawadiaka

Zawadiaka

Rejestracja: 05 Kwi 2010, 12:15
Posty: 11
Favor: Neutralny

Serwer: Cannith
Postacie: Zephyrd(Monk)
Płeć: Facet
Shagh napisał(a):
Taaa Mordius. Fakt może nie było mnie ostatnio w gildii, ale co jak co. Pieprzysz jak potłuczony. "Polaczek" najlepsze określenie na Ciebie. DDOpl jest największe na serwerze, przez co ludzie jak Ty tworzą właśnie takie wielkie wypociny. "A może się cholera uda ich rozpieprzyć, a może, no musi się udać musi!". I szczerze mówiąc wątpię że byłeś aż tak długo w gildii. Otóż dlaczego? Hm, byłem oficerem i byłem dzień w dzień online? Każdemu starałem się odpisywać na GC na pytania, a Twojego nicku za cholerę nie pamiętam. To pierwsza kwestia.

Po drugie. Ja, Inhis, Anioł i jeszcze paru dobrych oficerów trzymaliśmy wszystkich krótko za pyski. Problemy nie istniały, bo de facto robiliśmy wszystko za Sarr'a. Problem się pojawił gdy ja nie miałem czasu, Anioł też a Inhisa wcięło. Oczywiście to wiesz! W końcu byłeś tu od początku.

Po trzecie. Super że walą kryty po 100-200, nie no mega iii hm co z tego? DDOpl nigdy nie miała być pro gildią zrzeszających wymiataczy. Miała ułatwiać kontakt między graczami. To że Ty potrzebujesz onanizmu cyferkami no cóż... to już nie nasz problem (może jakaś terapia?). Mamy nowych uczących się gry, nie mających pojęcia o D&D i ludzi którzy wiedzą jak grać bo grali na europe oraz w papierówkę.

Po czwarte. Zasada była tak prosta że każdy by ją zrozumiał. Sarr jest online, on podejmuje decyzje. Jedynie co oficer musi zrobić to dać mu znać (bo nie każdy śledzi na queście GC). Dlatego Agresor dostał co dostał. Sarr'a nie ma? Decyzje podejmuje oficer a jak ma wątpliwości to się pyta innych. Zero problemu, ale no tak. PRZECIEŻ TY O TYM WIESZ!

Po piąte. Regulamin i kicki offów były w planach od pewnego czasu. Bynajmniej to nie za waszą magiczną interwencją to się stało. No i tak... tego mogłeś nie wiedzieć... aż w szoku jestem :jaw:


Ustosunkuje sie do do faktu ze na GC malo nas widzieliscie, poniewaz uzywalismy TSa, tak wiec GC stal sie zbedny, a z tymi osobami co nie mialy TSa a byly dobre to najczesciej poprostu na pw gadalismy czy chce znami isc na dungeona. Ja takze w gildi bylem praktycznie 6 miesiecy ( z 2 miesieczna przerwa), nie wiem czy to duzo czy malo, ale pewnie wieksozsc z was nawet mnie nie pamietala z GC. Zreszta teraz w JIHAD w ogole nie uzywamy GC, ktorego calkowicie zastapil TS. Oczywiscie nie ma jakiegos nakazu go uzywania i np. jak komus niechce sie wejsc na TSa to porozumiewamy sie na GC, jednak generalnie malo.

Chcialbym takze sie odowlac do faktu, ze moim zdaniem nauka przez GC nie jest zbyt wygodna dla obu stron, dlatego tez mamy TSa.

Nt Agresora nie bede sie wypowiadac poniewaz wlasciwie to nie mam zielonego pojecia co sie wydarzylo, poniewaz w tym czasie mialem dluzsza przerwe w grze. Jednak z tego co wiem Sarr nie fajnie go potraktowal, ale co i jak to nie wiem =S.

Z tym onanizowaniem sie cyferkami Mordius chcial chyba podkreslic fakt ze przynajmniej polowa aktywnych, dobrych 20, ktore graja w to dluzej i maja juz sprzet poprostu wyszla z gildi. I jeszcze raz odniose sie do fragmentu z onanizowaniem sie cyferkami. Powiedziales ze DDOpl jest gildia zrzeszajaca wszystkich ludzi. Co prawda wiekszosc jest w gildi, jednak to nie jest doslownie gildia.To jest poprostu zbiorowisko kilku grup ludzi kotrzy korzystaja z tego samego GC. I przyznam szczerze ze to mi sie nie podoba, wole byc w mniejszej ale bardzej zgranej gildi, nie tylko poto aby byc "pro gammerami", ale moim zdaniem jak sie pozna ludzi troche blizej to i granie z nimi na questach jest przyjamnijesze. Ludzie czuja sie bardziej swobonie.


Gregov napisał(a):
Znowu napiszę małe IMO ;-)
Mordius ty w tej gildii prawdziwych DPSów i elity gildiowej chyba na oczy nie widziałeś. Nie myśl sobie też, że ty jesteś jej lepszą połową, która odeszła z DDOpl. Jesteś teraz liderem swojej nowej gildii więc nie zawracaj nam głowy i nie wtrącaj sie w nasze sprawy. Powodzenia i pozdrawiam.


Mozesz se gadac co chcesz, straciliscie conajmniej polowe aktywnych 20, a czesc z tych co zostala i tak ma juz watpliwosci.

Generalnie kladac taki nacisk na zrzeszanie ludzi "wszyscy beda przyjmowani" owszem zapewnicie sobie nowych czlonkow, ale predzej czy pozniej nawet ci nowi beda starymi graczami. A aktualnie tym starszym cos nie pasuje w DDOpl.
Góra
 E-mail  
 
Owczy
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 30 Cze 2010, 10:02  
Awatar użytkownika

Zaprawiony w Bojach

Zaprawiony w Bojach

Rejestracja: 02 Mar 2010, 11:41
Posty: 84
Favor: Dostrzeżony
Miejscowość: Gliwice

Serwer: Cannith
Postacie: Koniasz - Fighter 19 - człowiek
Parma - Fvs 20 - Elf
Anchel - Bard/rouge 8/2 - Drow
Płeć: Facet
Hmm jednego nie rozumiem. Toczycie tutaj jad i żółć przez pięć stron oraz dzielicie się swoimi żalami. Dajcie sobie po mordzie, a potem napijcie się piwa czy wódku... Zachowujcie się jak mężczyźni, a nie jak dwie blondynki kłapiące ozorem bez sensownych wniosków.
Komu się podoba niech zostanie w gildii i działa w niej, a jak się nie podoba to niech odejdzie i bawi się w swoją gildię i według swojego poglądu na świat. Czy to tak ciężko zrozumieć? Temat rozrósł się do masakrycznych rozmiarów bez większego sensu...

Ja do DDOpl nie należę i nie zamierzam należeć. Nie pasuje mi taka forma gildii dlatego ze znajomymi założyliśmy swoją i w 10 osobowym gronie się bawimy.

Tyle ode mnie


Image
Góra
 E-mail  
 
Ravenger
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 30 Cze 2010, 10:42  
Awatar użytkownika

Wielki Mentor

Wielki Mentor

Rejestracja: 17 Lis 2009, 16:56
Posty: 359
Favor: Respektowany

Serwer: Orien
Opis: Forumowa wyszukiwarka
Płeć: Facet
Cytuj:
PS 2: Czy to tak ciężko zrozumieć, że nie miałem czasu w ostatnich tygodniach? To, że mój nick widnieje na forum 15 minut po tym jak wyjdę, nie oznacza, że tu jestem.

Sarr, ale musisz przyznać że kontakt z Tobą nie jest łatwy, 21 kwietnia wysłałem Ci PW, nie odebrałeś przez kilka dni, dopiero gdy wysłałem wiadomość na Facebooku przeczytałeś ale odpowiedzi do dzisiaj nie dostałem. Rozumiem że możesz mieć pełną skrzynkę lub nie widzieć nowej wiadomości (ja często tak mam że wchodzę na forum a o nowym PW dowiaduję się dopiero gdy sprawdzę maila i zobaczę powiadomienie, dla mnie ten napis o nowym PW na forum jest zbyt mało kontrastowy), ale przez te dwa miesiące mogłeś chociaż napisać coś w stylu "nie mam teraz czasu, odezwę się później". Jeśli więc Niemiec wysłał kilka PW i nie dostał odpowiedzi to nie dziwię się że założył temat, mógł odnieść wrażenie że go olewasz skoro nie odpowiadasz.

Cytuj:
Dalej zarzucasz nam nietolerancje. Kto jak kto, ale ja bywałem bardzo tolerancyjny. Jakoś mi się w głowie nie mieści, że jeśli jako oficer upominałem kogoś 3-5 razy „nie przeklinaj na główny czacie” nie docierało to do niego. Nie potrafię też pojąć jak można pytać, jak się wpisuje nr do telefonu? „odstępy między cyframi?”. Za chwile ludzie będą pytać, którą ręką i w którą stronę mają pupę podetrzeć, bo nie użyją mózgu. Albo sytuacja kiedy tłumaczę komuś spokojnie jak znaleźć przykładowo NPCa od faworu danej frakcji, doprowadzam gościa 5 metrów od Nyca, a ten krzyczy na mnie, że robie z niego debila bo mu się nie chce spojrzeć na podpisy postaci.

(...) za to miałem dość tego, że bierzemy każdego, nawet największego debila i nie możemy się pozbyć ludzi, którzy ignorują/nie czytaja co się do nich grzecznie pisze przy okazji wymagają, żeby na zawołanie każdy na ich poziomie robił dla nich party. Nie rozumieją słów: „później”, „jestem zajęty”, „nie chcę z Tobą grać, bo jak Ci mówię nie wbiegaj w pułapke to wbiegasz”, po czym ucieka z questa i na drugi dzień ma czelność to powtarzać.

Z tym muszę się zgodzić, zresztą jeśli ktoś siedzi dłużej na forum dobrze wie iż nowi gracze którzy są zbyt leniwi (a niektórzy może faktycznie głupi) mnie denerwują - wchodzi taki na forum, ledwo się zarejestruje i bach! nowy temat z pytaniem na które odpowiedz jest już na forum, no ale przecież on jest nowy i nie wie co to wyszukiwarka... Pomijam już fakt że taki temat najczęściej nazywa się "Problem" lub "Pytanie".

Cytuj:
„Myślę, że Wasza garstka (tak, garstka) "buntowników" sama nie wiedziała o co Wam chodzi”.
Widzę, że warto tu przytoczyć dialog Sarrivina z Oprawcą:
S: Powiedzcie czego ode mnie oczekujecie jako lidera.
O: Żebyś zajął jasne stanowisko w tej sprawie.
S: Nie będziesz mi mówił gówniarzu co mam robić.
Screena mi się nie chce dołączać, bo pamiętam dokładnie te słowa. Gdy sprecyzowaliśmy o co nam chodziło, to zostaliśmy zjechani.

Jeśli masz screena to go wrzuć, nie każdy był przy tym obecny, a po co wierzyć na słowo jak można coś zobaczyć na własne oczy. Zresztą wystarczy spojrzeć na sprawę Krajalnicy - do tej pory najczęściej słyszałem wersję że wyleciał za to że wyrzucił kogoś z gildii, teraz Sarr w tym temacie podał szczegóły które rzucają inne światło na tą sprawę.

Cytuj:
Nigdy nie dzieliłem na lepszych i gorszych graczy z mikrofonem i bez. Sam, za równo w nocy, jak i w dzień nie zawsze mam mikrofon, choćby z racji, że gram na różnych komputerach, a mam jeden mikrofon. Powiedziałem Ci, że rozumiem sytuacje, że nie zawsze można rozmawiać. Nie pasowało mi tylko, że mamy graczy, którzy nie potrafią się komunikować, nie potrafią nawet napisać na chacie, że nie słuchają i proszą o pisanie.

Sam nie korzystam z mikrofonu ale zawsze mam włączony VC, tak jest to prostu łatwiej, zresztą jeśli ktoś kiedyś próbował wytłumaczyć komuś HoX'a lub jakikolwiek dłuższy quest korzystając z party chata wie ile czasu to zajmuje, dodatkowo najczęściej w trakcie ktoś zacznie coś dopisywać i wychodzi niezrozumiały bełkot.

Cytuj:
Po trzecie. Super że walą kryty po 100-200, nie no mega iii hm co z tego?

Mowa była o jakiś pro graczach, mój ranger na 10 lvl wali krytyki po 100, 16lvl paladyn (tank 28pkt, pierwsza postać, na dodatek skopana) ponad 300, od 20lvl pro postaci wymagałbym trochę więcej ;).

A teraz trochę z innej beczki.
Nie gram na Cannith i nie wiem jak wygląda aktywność gildii, niemniej jednak na portalu powstał kalendarz eventów, na forum jest specjalny dział ale trochę tam pusto. Opiszę więc jak działa pewna gildia na Orienie, może uznacie że warto zastosować coś podobnego w DDOpl.
Większość graczy ma przynajmniej trzy postacie - healera, castera i melee. Nie jest to wymóg formalny, raczej wskazanie i jeśli ktoś nie lubi grać jakąś klasą to nie musi. W każdą środę i sobotę organizowane są wypady na raidy (Reavers Fate, ADQ, VoD, HoX, Shroud). O ustalonej godzinie wszyscy chętni logują się do gry, ustalają między sobą kto jaką postacią idzie (bo np. ktoś dzień wcześniej był healerem w Shroudzie i jest na timerze, albo chce iśc teraz casterem bo to będzie jego 20 raid) i ruszają. Jeśli brakuje chętnych w pierwszej kolejności piszą do znajomych z friend listy, jeśli i po tym jest za mało osób dają PUGa.
Może warto wprowadzić takie rajdowe dni w DDOpl, wtedy ludzie będą częściej ze sobą grać i może w końcu poczują że są gildią a nie przypadkową zbieraniną osób (jak można wywnioskować z części postów tu zamieszczonych). Można jeszcze dodać kilka dni np. w piątki Tempest Spine etc.
Jeszcze jedna kwestia, ale tutaj akurat Turbine daje ciała - w zakładce Gildia powinna być możliwość założenia grupy (tak jak zwykły PUG ale widoczny tylko dla członków gildii), to też wpłynęło by dodatnio na integrację graczy.

Dobrze że powstał regulamin gildii i wymagana jest jego akceptacja na forum, może dzięki temu gracze którzy zaczynają dopiero grę znajdą tutaj informacje których potrzebują i nie będą spamować GC każdym, nawet najbardziej banalnym pytaniem. Zresztą IMO forum ma przewagę ponieważ wszystkie porady tutaj udzielone zostają w sieci i każdy z nich może skorzystać, jeśli odpowiadamy w grze korzysta tylko osoba która pytanie zadała.


Image
"Koboldy były dla niego jak cukierki - nigdy nie mógł przestać na jednym..."
Góra
 E-mail  
 
MindReaver
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 30 Cze 2010, 14:31  
Wolny Autor DDOpl

Wolny Autor DDOpl

Rejestracja: 21 Lut 2010, 20:43
Posty: 180
Favor: Dostrzeżony
Miejscowość: Wejherowo/Łódź

Serwer: Cannith
Postacie: Shevarra(Bard Spellsinger)
Lighthope(Fighter tank)
Ilune(Favored Soul heal)
Płeć: Facet
Dwa miechy mnie nie było i takie rzeczy się tu dzieją. A wymiany "argumentów" w tym temacie świadczą tylko o tym jak ludzie dziecinnieją. TO JEST TYLKO GRA. O co wy się kłócicie? Sarr nie ma czasu? Kurde on ma jakieś życie prywatne, jak każdy inny. Ma przekazać pałeczkę? Czemu i po co? Toż to pozycja lidera wymusza konieczność bycia no-lifem? Od kiedy DDO to WoW. A nawet w WoWie liderzy nie są takimi no-life jakiego się tu oczekuje od Sarra. Ale żeby nie było za różowo, to z Tobą Sarr faktycznie się coś dzieje. Co się stało ze starym opanowanym i rozsądnym Sarrem? Bo pozycje jaką zajmujesz w tym temacie nie nazwałbym zbyt dojrzałą. Skoro, jak piszesz, rozumiesz niedogodności swej roli lidera, to po jaką cholerę w ogóle przejmujesz się tym co piszą? I z tego wychodzi tylko, że winny się tłumaczy. No bez jaj, obydwie strony robią z siebie podwórkowych gówniaży, kłócących się nie wiadomo o co, zamiast, tak jak to Owczy już dwa razy trafnie napisał iść i sobie pograć. To tylko gra jest. Czym wy się przejmujecie.

A gildia jest taka jaka z założenia miała być (przynajmniej ja tak to widzę). To jest zbiorowisko Polaków wszelkiej maści. Polaków, którzy chcą sobie pograć, odprężyć się przy grze, pobawić. Nauczyć grać. A ci co chcą od gildii czegoś więcej to wydaje mi się, że pomylili adresy.

Zamknijcie wreszcie ten temat, idźcie pograć, albo co innego porobić, bo to co się tu dzieje sensu nie ma.
Góra
 E-mail  
 
Nox
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 04 Lip 2010, 01:28  
Awatar użytkownika

Strateg Pola Bitwy

Strateg Pola Bitwy

Rejestracja: 05 Gru 2009, 21:09
Posty: 147
Favor: Dostrzeżony
Miejscowość: Wejherowo

Serwer: Cannith
Postacie: Gitsby - rogue
Brillin - ranger
Płeć: Facet
o całą kłótnie się nie wypowiem bo trochę przykro się to czyta, gdy grałem ostatni raz przed moją miesięczną przerwą wszystko było fajnie, dobra atmosfera i brak problemów no ale cóż... a co do

Ravenger napisał(a):
Nie gram na Cannith i nie wiem jak wygląda aktywność gildii, niemniej jednak na portalu powstał kalendarz eventów, na forum jest specjalny dział ale trochę tam pusto. Opiszę więc jak działa pewna gildia na Orienie, może uznacie że warto zastosować coś podobnego w DDOpl.
Większość graczy ma przynajmniej trzy postacie - healera, castera i melee. Nie jest to wymóg formalny, raczej wskazanie i jeśli ktoś nie lubi grać jakąś klasą to nie musi. W każdą środę i sobotę organizowane są wypady na raidy (Reavers Fate, ADQ, VoD, HoX, Shroud). O ustalonej godzinie wszyscy chętni logują się do gry, ustalają między sobą kto jaką postacią idzie (bo np. ktoś dzień wcześniej był healerem w Shroudzie i jest na timerze, albo chce iśc teraz casterem bo to będzie jego 20 raid) i ruszają. Jeśli brakuje chętnych w pierwszej kolejności piszą do znajomych z friend listy, jeśli i po tym jest za mało osób dają PUGa.
Może warto wprowadzić takie rajdowe dni w DDOpl, wtedy ludzie będą częściej ze sobą grać i może w końcu poczują że są gildią a nie przypadkową zbieraniną osób (jak można wywnioskować z części postów tu zamieszczonych). Można jeszcze dodać kilka dni np. w piątki Tempest Spine etc.
Jeszcze jedna kwestia, ale tutaj akurat Turbine daje ciała - w zakładce Gildia powinna być możliwość założenia grupy (tak jak zwykły PUG ale widoczny tylko dla członków gildii), to też wpłynęło by dodatnio na integrację graczy.


swego czasu myślałem o czymś podobnym (w sensie o stałych datach raidów umieszczonych w tym kalendarzu), no ale wtedy zniknąłem z gry na miesiąc :D teraz wracam i spróbuję się może tym zająć jeśli starczy mi sił, chęci i czasu, no ale troszkę z innej beczki bo z tego co widzę jedynymi osobami które zaczęły coś organizować dla gildii (i nie tylko jej) byli - Inhis, Kamyker, ja i Sarr, przepraszam że nie wspomnę o kilku osobach które organizowały co na chacie po prostu trudno mi wszystkich spamiętać i to tutaj jest problem, są osoby które wolą sobie poszukać PUGa niż zapytać się w gildii czy ktoś ich nie weźmie do party (niestety często działa to też w drugą stronę że tworzą się stałe hermetyczne grupki, ja choć sam głównie latam ze znajomymi to chętnie grywam z innymi polakami, choć styl gry jaki preferuję nie każdemu może odpowiadać) do tego większość raidów gildijnych jakie widziałem były spontaniczne i dużo osób nie mogło na nie iść bo poszło wcześniej tego samego dnia

podsumowując to w gildii DDOpl mamy mały kłopot ze zorganizowaniem się ale myślę że da się na to jakoś zaradzić ;)

P.S przepraszam za ten offtop ale musiałem na to odpowiedzieć


Image
Góra
 E-mail  
 
Inhis
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 04 Sie 2010, 09:49  
Awatar użytkownika

Wolny Autor DDOpl

Wolny Autor DDOpl

Rejestracja: 23 Sie 2009, 02:12
Posty: 262
Favor: Dostrzeżony

Serwer: Cannith
Postacie: Inhiss 8wiz/2rogue (reincarnated form sorc)
Inhissss 12lvl clerick
Opis: Oficer Gildii DDOpl
Płeć: Facet
Oczekiwałem częstszego pojawiania się mojego imienia w tym temacie, ale było kilka razy więc nie jest źle :) Jestem kim jestem i długo się to pewnie nie zmieni. Gdy mnie coś znudzi to to rzucam i nie obracam się za siebie. Wielu ludzi poznaję i z wieloma tracę kontakt (pewnie kiedyś zostanę sam jak palec ^^). Tak też stało się tutaj około 3 miesiące temu. Przez kilka dni pokazywałem swoje znudzenie ddo i w pewnym momencie po prostu przestałem się logować. Ktoś może powiedzieć, że powinienem dać czy coś - możliwe. Faktem jednak jest, że ja nigdy się o nic nie prosiłem. Nie prosiłem się o oficera a tym bardziej o sukcesora. Po prostu zrobiłem to i owo, trochę siedziałem na forum no i przez jakiś czas miałem postać na 20lvlu. Z natury jestem leniwy ale coś z mojej działalności wynikło, pewnie gdyby to przemnożyć przez 30 to wyszło by dużo lepiej. Faktem jest że ta gildia potrzebuje ludzi czynu (pewnie jak i każda), właśnie wspomniane wyżej rajdy były by dobrym rozwiązaniem. W gadaniu 'co należało by zrobić' jesteśmy mistrzami ze względu na spuściznę narodową więc nie mam zamiaru tu się bardziej rozwodzić. Ja w każdym razie wróciłem do gry bardziej jako zwykły gracz - pracuję na pełen etat, prowadzę własny projekt i bardzo mało czasu pozostaje mi na resztę. Mogę mieć tylko nadzieję, że znajdzie się grupa ludzi, których inicjatywa i poświęcenie wolnego czasu mocniej zorganizują nasza gildię.
Góra
 E-mail  
 
 [ 48 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5



Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych wątków na tym forum
Nie możesz odpowiadać w wątkach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum


Zmodyfikowano na bazie "WoWMaevahEmpire" autorstwa MAËVAH: (v3.0.7.0) - wowcr.net
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Extended by Karma MOD © 2007—2010 m157y
Buttony (nie Google):
TOP50 Gry