Forum D&D Online - Najlepsze MMORPG Free to Play!


forum.DDOpl.com
Ostatnia wizyta: 20 Lis 2018, 14:33 Obecny czas: 20 Lis 2018, 14:33


 [ 48 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Sarr
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 29 Cze 2010, 13:04  
Awatar użytkownika

Administrator

Administrator

Rejestracja: 08 Sie 2009, 18:11
Posty: 467
Miejscowość: Warszawa

Serwer: Cannith
Postacie: Sarrivin (wiz)
Grunthar (rog)
Danthar (pal)
Gardeus (clr)
Opis: Założyciel Gildii DDOpl
Płeć: Facet
Zephyrd napisał(a):
Witam. Nie zamierzam sie tutaj wtracac do waszego sporu jednak dodam swoje 3 grosze w innej sprawie - mianowicie dzialania gildii. Jestem jednym z tych "buntownikow, agresrow, terrorystow, newbie, itd itd" ktorzy postanowili odejsc z gildia DDOpl. Niestety Sarr, ale odkad gralem w DDOpl gildia jest zaniedbana i wiedza to wszyscy.

Wszyscy, to znaczy kto? Bo wiesz, ja rozmawiam z ludźmi dużo i nie, nawet połowa osób z którymi gadałem tak nie uważa.
Myślę, że Wasza garstka (tak, garstka) "buntowników" sama nie wiedziała o co Wam chodzi, bo jak pytałem po co Wam ja do szczęścia, nie potrafiliście mi nigdy wytłumaczyć.
Od pilnowania porządku w Gildii DDOpl są Oficerowie i tak było od początku, a działało to bardzo dobrze. Ja wkraczam do akcji, kiedy naprawdę muszę. Na podstawie przeinaczonych faktów (czyli tak naprawdę kłamstw) wytworzyliście sobie wizję Sarr-tyrana-lenia-partacza, bogowie wiedzą kogo jeszcze.
Bardzo próbowaliście przekonać do swojej wizji innych Gildiowiczów, ale się Wam nie udało. Jakoś nie mieliście argumentów, bo Wasza wizja Gildii już u podstaw nie zgadza się ze Statum Gildii DDOpl. Zwyczajnie nigdy do nas nie pasowaliście. Macie inne spojrzenie na grę (dużo bardziej "serio", jak na pracę) i inne systemy wartości.
Nie wyrzucałem Was tylko dlatego, że liczyłem, że poza Waszymi słowami jesteście chętni coś zrobić. Nie byliście. Nie interesowała Was grupa elitarna w Gildii DDOpl, ani nie odpowiadaliście, kiedy oferowałem Wam nagłośnienie Waszej własnej gidlii, kiedy ją założycie.

Nie, Was interesowała jedynie destrukcja i personalna nagonka na mnie. Tylko i wyłącznie narzekanie.
Jeżeli jest teraz nowa Gildia, to cieszy mnie to, ale jeżeli mam być szczery, nie zazdroszczę grania w takiej atmosferze. Co kto lubi.

Cytuj:
Graczy jest bardzo duzo i ciezko jest z tym cokolwiek zrobic, przez co takze ludzie poodchodzili.

Z czym zrobić? Że jest dużo ludzi?
To bzdura. Poodchodzili w dużej mierze dzięki Wam, z powodu zepsucia miłej atmosfery, która kiedyś była wyróżnikiem Gildii DDOpl. A ja doszedłem do wniosku, że jeżeli mam być żandarmem i zomowcem, to coś tu nie gra. Dlatego posypali się wszyscy Oficerowie - wielu z nich stało w całkowitej opozycji do wizji Gildii DDOpl, jaka była tu od początku, przez co panował potworny chaos. Nie wiadomo było już kto mówi prawdę, a mnie rzeczywiście nie było, więc łatwo było wierzyć tym, którzy "są".
Gdyby przez ten czas grał Shagh, Inhis i paru innych zaufanych Oficerów ze starej gwardii, jestem przekonany iż potoczyłoby się to inaczej.

Ale ja mam swoje życie i włożyłem w to wszystko tyle już pracy i kaski, że w głowach się Wam nie mieści. Jeżeli mam wybierać między realem a grami, wybieram real. To zawsze oznacza wyrzeczenie i przykrą sytuację, ale trzeba mieć w głowie trochę poukładane, więc nie dziwię się sobie wcale. Ja nie oczekuję wdzięczności za moją pracę, ale krztyny zrozumienia i szacunku, wobec nie moich słów, a czynów.

Próbowaliście mi wpierać, że nic nie robię. Tak jakby poza Gildią DDOpl kończył się świat, również świat DDO. Chyba nie muszę tego już komentować.

Cytuj:
Po dlugej przerwie jaka mialem na moim monku wchodze sporwotem do gry i sie dowjaduje jak zli rozlamowcy bawia sie w gildie. Padl traf na moich kolegow kotrym zawdzieczam wieksza czesc tej postaci co mam, za rady, chodzenia na questy itp itp. Niestety ludzie w DDOpl sa poprostu zbiorem ludzi i niczymym wiecej. IMO gildia nie istnieje jako gildia a jako male kupki ludzi a taka koncepcja mi nie pasuje niestety. Tak wiec ja takze opuscilem DDOpl dla tych rozlamowcow... by chwile potem na guild chatcie zotac okrzykniety altem Mordiusa/Agresora/Oprawcy i zaczeto po mnie jechac. Dziekuje za taka gildie.

Tak wiec chcialbym takze prosic o to aby ludzie z DDOpl nie oceniali nas po tym ze idziemy do JIHADu, tylko dlatego ze nie podoba nam sie koncepcja waszej gildi, lub cos nam nie pasuje. Oczywiscie obie strony podobno na siebie wchodzily, lecz powiem szczerze ze w moim przypadku jestem zawiedziony, poniewaz ladnie i grzecznie sie pozegnalem, podziekowalem za wspolna gre i za ta grzecznosc po mnie pojechali.

Słuchaj, kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Nie żal mi Cię, sorry.

Poza tym zawsze byłem sceptyczny wobec idei TeamSpeaka. Nie bez powodu. Jestem w 100% przekonany, że to on się właśnie przysłużył rozłamowi gildii, tworząc drugą grupę, prowadzoną przez głodnego władzy ex-lidera gildii z Warhammera Online, gry PvP.
Dobrze wiecie, że nie miałem nad grupą z TSażadnej kontroli i stworzył się zaraz podział "my z TSa i oni żałośnie piszący na klawiaturze". Byliście pogardliwi wobec reszty, wywyższaliście się i krytykowaliście innych, w tym mnie. Czasami zupełnie bezpodstawnie.

Korzystałbym z TSa, gdyby ludzie tam siedzący byli innego typu. Nie klęli, nie szpanowali sobie nawzajem, nie musieli sobie wzajemnie udowadniać poziomu kozactwa itd. A ja tak to oceniam. Była to grupa szowinistyczna i nietolerancyjna... Z WYJĄTKAMI. Na szczęście z wyjątkami. Ale ogólny ton był tam narzucony. A że mi voice-czat DDO wystarcza, postanowiłem nie być masochistą i poczekać na rozwój wydarzeń. I miałem rację, do czego to zaprowadzi, ale dałem temu pełną swobodę, bo dzięki temu lepiej się wzajemnie poznaliśmy.

Pamiętam jeszcze, gdy na moje sugestie, że chamstwa nie toleruję, usłyszałem "ale ja zawsze byłem chamski". I śmichy-chichy. Otóż to! Miłej, a może chamskiej zabawy w JIHADzie, jeśli to coś takiego fajnego. Naprawdę nie mam interesu życzyć Wam źle, życzę Wam dobrze. Ale moim zdaniem JIHAD się rozpadnie, bo jej lider (jeżeli jest nią osoba, o której myślę) wg. mnie nie nadaje się na to stanowisko. Sami przekonacie, zresztą kto wie, być może jednak Wam będzie z nim dobrze?

Podsumowując, sami stworzyliście rozłam, by potem narzekać, że jest rozłam i mnie o to obwiniać. Przypomina mi to sytuację z polityki, gdzie PiS robi z Tuska wcielenie wszelkiego zła, a to z powodu ideologii, a to dla własnych niskich celów. Gratuluję więc liderowi Waszej grupy, prawie mu się udało zrobić to ze mną.

Jak przejdzie mi wkurzenie, to pewnie będę Was nawet chętnie promował i jestem pewien, że ci którzy nie pasują do nas, do Was pasować będą. To sytuacja najlepsza z możliwych również i dla nas. Przypominam, że sam Was do takiego rozwiązania wielokrotnie namawiałem. Ale nie, wtedy nikt nie był zainteresowany budowaniem, a tylko krytyką i przekonywaniem innych do swoich racji.
Wytworzyła się chora atmosfera paranoi, bo obrabialiście mi tyłek pod nieobecność, a gdy byłem online, drwiliście ze mnie w oczy. To nie była rozmowa na argumenty z Waszej strony, z mojej padały i kończyły się ciszą lub głupim, chamskim komentarzem, "jesteśmy terrorystami! jak fajnie!".

No sorry, takimi zachowaniami sami sobie wystawiliście opinię. A potem Ty osobiście poczułeś, jak to jest być w mojej skórze, stać się ofiarą pomówień, nieufności i drwin. Mam nadzieję, że to była jednak cenna lekcja. Ja też się wiele nauczyłem.


Image
DDOpl na Facebooku: http://www.facebook.com/pages/DDOpl/188970980786
Góra
 E-mail  
 
Hexer
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 29 Cze 2010, 14:57  
Awatar użytkownika

Wielki Mentor

Wielki Mentor

Rejestracja: 19 Sie 2009, 18:30
Posty: 461
Favor: Pomocny

Serwer: Cannith
Postacie: .
Franek Kimono
Hexer
Tryb
Chivay Zoltan
Jaskier Pankratz
Czarus
Płeć: Facet
Zephyrd napisał(a):
Tak wiec ja takze opuscilem DDOpl dla tych rozlamowcow... by chwile potem na guild chatcie zotac okrzykniety altem Mordiusa/Agresora/Oprawcy i zaczeto po mnie jechac. Dziekuje za taka gildie.


Taka dziecinada to niestety norma w dużych społecznościach, zawsze ktoś się znajdzie. Osobiście uważam, że dobrze zrobili odchodząc jeśli nie mogli osiągnąć tego co chcieli w DDOpl. Zresztą kilku ludzi ma alty w obu gildiach i jest to również jak najbardziej w porządku.
Jedynym moim problemem z JIHADpl jest .... nazwa :-D i dzięki niej nie ma co się dziwić skojarzeniom z terrorystami.

Niemiec napisał(a):
Trochę gadałem i grałem z ludźmi z JIHADpl i pełen szacun dla tych Ludzi.


Bo to byli i są nieźli gracze. A jak ludzie przestaną jak dzieci tupać nóżkami to wszystko się uspokoi. Dziwi mnie to jakieś podejście, że jak ktoś odchodzi to jest nagle zły. Zapewne jak się dobrze z kimś grało kiedyś tak i teraz nie powinno być inaczej. Jedyna różnica jest taka, że nie można do nich gadać na GC.

Sarr napisał(a):
Poza tym zawsze byłem sceptyczny wobec idei TeamSpeaka. Nie bez powodu. Jestem w 100% przekonany, że to on się właśnie przysłużył rozłamowi gildii,


Wreszcie po tym zrozumiałem co się stało. :)
Miałem przeczucie, że na TS dziwne rzeczy się dzieją i nawet czasem różne głosy się pojawiały jak to ja się czepiam o przeklinanie na GC podczas, gdy na TS lecą bluzgi cały czas. No coż, widać dzięki temu, że nie używam TS ominęło mnie większość zamieszania.... I dobrze.

Sarr napisał(a):
Myślę, że Wasza garstka (tak, garstka) "buntowników" sama nie wiedziała o co Wam chodzi, bo jak pytałem po co Wam ja do szczęścia, nie potrafiliście mi nigdy wytłumaczyć.


O co im chodzi to raczej się domyślam. Ale inna kwestia jest taka, że nie mamy zbyt wiele organizacji u nas. Sam jestem temu trochę winien, bo moja sytuacja i związany z nią mój styl gry powodują, że nie mam za bardzo jak organizować ludzi na rajdy czy questy. Niestety nie wygląda, by coś się zmieniło u mnie w tej kwestii.
Ale jeśli ktoś ma na tyle ochoty i możliwości, by coś organizować to niech nie narzeka na lidera a po prostu skrzykuje ludzi i robi.

Sarr napisał(a):
Jak przejdzie mi wkurzenie,


No właśnie widzę, że trochę cię ponosi jak na normalnego Sarra. Ale pewnie też bym był wkurzony jak to tak wyglądało.

Sarr napisał(a):
No sorry, takimi zachowaniami sami sobie wystawiliście opinię. A potem Ty osobiście poczułeś, jak to jest być w mojej skórze, stać się ofiarą pomówień, nieufności i drwin.


Sarr, to nie tak. Pamiętasz jak ja opuściłem DDOpl przez Anioła co się zaczął szarogęsić? Jak usuwałem altów, by nie było później jakiś dziwnych pomówień, sporo się naczytałem bardzo nieprzyjemnych tekstów na mój temat dlatego, że odchodziłem. W dodatku większość od ludzi co przyszli niewiele przed tym. Ale wiem, że taka dziecinada zawsze ma miejsce w dużych grupach, gdzie ludzie się za dobrze nie znają, i nie czułem urazy. Choć było trochę przykro. Prawie zawsze jak się pojawia komunikat "xxxx has left your guild" są komentarze tego typu mimo, że często ktoś po prostu kasuje alta i robi nowego.


Image
Góra
 E-mail  
 
nie_powiem_kto
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 29 Cze 2010, 20:49  
Awatar użytkownika

Zawadiaka

Zawadiaka

Rejestracja: 31 Paź 2009, 16:10
Posty: 19
Favor: Neutralny
Miejscowość: Krk

Serwer: Cannith
Postacie: Agresor, Agresywny, Flammable, Letti & Valentin
Opis: Oficer DDOpl
"Zły" TS, to strasznie naciągana teoria. Nagle pojawił się TS to zaczęło się źle dziać. Pewnie niewielu wie, ale mieliśmy już wcześniej inny komunikat Ventrilo. Po prostu zmieniliśmy serwer, bo tamten przestał być opłacany.
Panuje tam miła i przyjazna atmosfera. Jeśli ktoś o coś pyta to zawsze dostaje wyczerpującą odpowiedz. Sam osobiście przyjmowałem do DDOpl ludzi, którzy najpierw przyszli na TSa zapytać jak wygląda gra, a dopiero później za naszą namową ściągali klienta i tworzyli postacie.
A co do samych bluzgów to niech się nie wypowiadają Ci co nie byli. Jeśli idziemy na questa to czasem ludziom puszczą nerwy, gdy masz agro, a healer poszedł na drugą stronę mapy skrzynki czyścić. Wtedy siłą rzeczy, może się wymsknąć wiązanka, tak samo jak ludzie w party przeklinają. Nawet stworzyliśmy osobne pokoje dla ludzi na questach i raidach, by mieli trochę, nazwijmy to, prywatności. Osobną sprawą jest sytuacja, kiedy trzy osoby w pokoju są razem w queście, a przyjdzie czwarta i dołącza się do nich, bo inne pokoje są najzwyczajniej w świecie puste. Wtedy niejako na własne życzenie słucha „questowego” mięsa.
„nie szpanowali sobie nawzajem” – co nazywasz szpanowaniem? Pokazaniem sobie przedmiotów, które wypadają na konkretnych questach. Na GC leci to samo. Osobiście bardzo lubię gdy ludzie pokazują „kozackie” itemki. Pytam wtedy, jak wiele innych osób, gdzie i w jaki sposób mogę dostać takie cudo. Czasem mamy jeszcze zabawe, który DPS w party będzie miał więcej fragów. Nie widziałem innego szpanowania.

Dalej zarzucasz nam nietolerancje. Kto jak kto, ale ja bywałem bardzo tolerancyjny. Jakoś mi się w głowie nie mieści, że jeśli jako oficer upominałem kogoś 3-5 razy „nie przeklinaj na główny czacie” nie docierało to do niego. Nie potrafię też pojąć jak można pytać, jak się wpisuje nr do telefonu? „odstępy między cyframi?”. Za chwile ludzie będą pytać, którą ręką i w którą stronę mają pupę podetrzeć, bo nie użyją mózgu. Albo sytuacja kiedy tłumaczę komuś spokojnie jak znaleźć przykładowo NPCa od faworu danej frakcji, doprowadzam gościa 5 metrów od Nyca, a ten krzyczy na mnie, że robie z niego debila bo mu się nie chce spojrzeć na podpisy postaci.

„Myślę, że Wasza garstka (tak, garstka) "buntowników" sama nie wiedziała o co Wam chodzi”.
Widzę, że warto tu przytoczyć dialog Sarrivina z Oprawcą:
S: Powiedzcie czego ode mnie oczekujecie jako lidera.
O: Żebyś zajął jasne stanowisko w tej sprawie.
S: Nie będziesz mi mówił gówniarzu co mam robić.
Screena mi się nie chce dołączać, bo pamiętam dokładnie te słowa. Gdy sprecyzowaliśmy o co nam chodziło, to zostaliśmy zjechani.
Tak naprawdę każdy chciał czegoś innego. Mordius bardziej pro gildii, mi DDOpl w miarę odpowiadało pod tym względem, za to miałem dość tego, że bierzemy każdego, nawet największego debila i nie możemy się pozbyć ludzi, którzy ignorują/nie czytaja co się do nich grzecznie pisze przy okazji wymagają, żeby na zawołanie każdy na ich poziomie robił dla nich party. Nie rozumieją słów: „później”, „jestem zajęty”, „nie chcę z Tobą grać, bo jak Ci mówię nie wbiegaj w pułapke to wbiegasz”, po czym ucieka z questa i na drugi dzień ma czelność to powtarzać. Pierwszym takim graczem był znany i (nie)lubiany wśród najstarszych członków gildii Lechosław. Innych przykładów mi się nie chce przytaczać, są na mojej liście ignorowanych.

„To bzdura. Poodchodzili w dużej mierze dzięki Wam, z powodu zepsucia miłej atmosfery”
Do której sam się częściowo przyczyniłeś. Nasza rozmowa, tu odniosę się do fragmentu: „Pamiętam jeszcze, gdy na moje sugestie, że chamstwa nie toleruję, usłyszałem "ale ja zawsze byłem chamski". „ To były moje słowa w formie żartu, bo nigdy nie byłem dla nikogo chamski, chyba, ze gość ignorował 5 raz moje słowa. Nie wyśmiewałem nikogo, tylko stwierdziłem, że niemożliwe jest żeby ponad pół gildii nie mogło używać voice chatu. Nigdy nikt z nas nie twierdził, że TS jest potrzebny by być dobrym graczem lub godnym by grać z nami. Idealnym przykładem jest Kradl, który jest jednym z najbardziej ogarniętych kleryków jakich znam, a nie używa TSa, bo po prostu nie może.
Stwierdziłem, że nie podoba mi się zjawisko, gdy idę z osobami z naszej gildii na questa, prowadzę ich przez vc, nie TSa! i nagle po kilku minutach gość ginie, pytam czemu, a on na to, że włączył muzykę i mnie nie słyszał, jak zapytałem czemu nawet nie powiedział, żeby pisać na chacie to się wylogował z gry.
Nigdy nie dzieliłem na lepszych i gorszych graczy z mikrofonem i bez. Sam, za równo w nocy, jak i w dzień nie zawsze mam mikrofon, choćby z racji, że gram na różnych komputerach, a mam jeden mikrofon. Powiedziałem Ci, że rozumiem sytuacje, że nie zawsze można rozmawiać. Nie pasowało mi tylko, że mamy graczy, którzy nie potrafią się komunikować, nie potrafią nawet napisać na chacie, że nie słuchają i proszą o pisanie.

Kolejny Twój tekst, bardzo budujący gildie to publiczne grożenie mi wyrzuceniem z gildii, za moje zwrócenie uwagi na właśnie takie zachowania. Poczułem się trochę jak śmieć po tym jak publicznie stwierdziłeś, że jestem terrorystą nr 1 w gildii i jeżdżę po młodziakach. Po chwili dostałem PW od kilku osób z pytaniami o co chodzi. Jedna osoba mi napisała, żebym się nie przejmował Twoim fochem. Można mieć gorsze chwile, ale Ty jeździłeś po mnie przy każdej okazji gdy ja dawałem Ci konkretne pomysły i argumenty wspomagając się faktami.

Co do nieobecności, każdemu się może zdarzyć, ja nie grałem prawie dwa miesiące z braku czasu, ale nie było dla mnie problemem zalogować się raz na kilka dni na 5 minut wystawić jakiś item na AH. Jakbyś chciał to byś znalazł chwilę, na odwiedzenie gildii. Mogłeś też wyznaczyć swojego następcę. Co z tego, że jest Ihniss albo Anioł, oni nie grają i nie ma z nich żadnego pożytku.

Nie rozumiem czemu się też czepiacie nazwy JIHADpl. Jestem wierzący, chodzę do kościoła, ale mam dystans to religi i nie oburza mnie to w jakikolwiek sposób. Nie zaatakujcie mnie o to, ale dla mnie ta nazwa brzmi lepiej niż DDOpl. DDOpl to jakby nazwać buty produkowane w Polsce BUTYpl.

Na koniec napiszę, że mam w DDOpl wielu dobrych znajomych, a nawet przyjaciół, z którymi rozmawiam na różne tematy nie związane z grą. Znamy się od początku istnienia DDOpl dlatego nie usunąłem hurtem swoich postaci z DDOpl i nie odcinam się od tej gildii. Odszedłem Agresorem, bo za dużo spraw zleciało na mojego biednego mnicha. Postać, która od swego powstania będąc on-line chyba najwięcej pomagała z racji znalezienia się na szczycie alfabetycznej listy oficerów została najbardziej zjechana. Chciałem coś poprawić, wyrazić swoje zdanie, oczyścić gildie z chamstwa i debili to mi się oberwało. Poszedłem do nowej gildii, żeby odpocząć. Przekonam się czy lepiej mi będzie w JIHADpl, czy może w jeszcze innej gildii, które proponowały członkostwo moim high-levelowym postaciom.

Przez moment myślałem, że będziemy 3 osobową gildia z naszymi poniekąd słynnymi altami, ale jak się okazało zainteresowanie jest większe, niż przypuszczaliśmy tylko dlatego, że nie bierzemy każdego debila, który nawet nie odpisze na pytanie, dlaczego wbiegasz w pułapki, skoro wiesz, że Cię zabiją. Nie wprowadzamy ograniczeń lvlowych lub warunku posiadania TSa. Nie trzeba umieć grać by do nas dołączyć. My tylko wcześniej gadamy lub piszemy z człowiekiem i jeśli okaże się kulturalny(sic!), komunikatywny i wyrazi chęć nauki to może liczyć na JIHADpl.


Image Image
Cannith: - Agresor: Monk 20 - Flammable: Sorcerer 20 - Letti: Favored Soul 8 i inni...
Góra
 E-mail  
 
Gregov
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 29 Cze 2010, 21:06  
Zawadiaka

Zawadiaka

Rejestracja: 07 Lut 2010, 15:02
Posty: 14
Favor: Neutralny
Miejscowość: Wrocław

Serwer: Cannith
Postacie: Gregovius
Płeć: Facet
IMO możecie sobie nazwać gildie jak chcecie ale skoro nazywacie gildie w tak kontrowersyjny sposób to nie dodawajcie do niej końcówki PL bo nie robicie wstydu tylko sobie a Polakom grającym na serwerze. Co do TS to byłem tam kilka razy i nie znalazłem tam miejsca dla siebie / być może dlatego, że siedzę na innym TS gdzie się świetnie dogaduje z innymi członkami gildii. Sprawa TSa zawsze była nie jasna od początku i mimo MOTD i tak siedziała tam garstka osób. Powodzenia w tej waszej gildii. Pozdrawiam
Góra
 E-mail  
 
Hexer
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 29 Cze 2010, 21:12  
Awatar użytkownika

Wielki Mentor

Wielki Mentor

Rejestracja: 19 Sie 2009, 18:30
Posty: 461
Favor: Pomocny

Serwer: Cannith
Postacie: .
Franek Kimono
Hexer
Tryb
Chivay Zoltan
Jaskier Pankratz
Czarus
Płeć: Facet
nie_powiem_kto napisał(a):
Nie rozumiem czemu się też czepiacie nazwy JIHADpl. Jestem wierzący, chodzę do kościoła, ale mam dystans to religi i nie oburza mnie to w jakikolwiek sposób.


To nie ma nic wspólnego z kościołem czy wiarą. Wybacz ale wyraziłem swoją osobistą opinię i mam do niej prawo. Mówię o tym z całą pewnością, że nigdy bym się nie dołączył do gildii o takiej nazwie choćbym nawet lubił ludzi co w niej grają. Nazwij mnie dziwakiem albo jak tam chcesz ale mnie po prostu odrzuca i już.

Cytuj:
Nie zaatakujcie mnie o to, ale dla mnie ta nazwa brzmi lepiej niż DDOpl. DDOpl to jakby nazwać buty produkowane w Polsce BUTYpl.


Jest to prosta i bardzo neutralna nazwa. Niezły wybór moim zdaniem przy założeniu, ze jest dla wszystkich. A może za młody jesteś by pamiętać wino marki Wino. :-D

Cytuj:
Przekonam się czy lepiej mi będzie w JIHADpl, czy może w jeszcze innej gildii, które proponowały członkostwo moim high-levelowym postaciom.


Jak pisałem nie widzę powodu, by mieć wszystkie postaci w jednej gildii. To może być całkiem dobrym pomysłem by zostawić coś jak się lubi grać z pewnymi ludźmi.
Ja bardzo często gram solo, bo mi i szybciej i łatwiej w wielu sytuacjach. Jak ostatnio potrzebowałem pomocy w Running with the Devils to właśnie JIHADpl mi pomógł i bardzo mi było miło z tego powodu.
Także proponuję się przestać kłócić skoro spór został rozwiązany i wszystkim życzę miłej gry. :)


Image
Góra
 E-mail  
 
Aniol
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 29 Cze 2010, 22:02  
Awatar użytkownika

Moderator: Anioł Stróż

Moderator: Anioł Stróż

Rejestracja: 04 Gru 2009, 16:29
Posty: 221

Serwer: Cannith
Postacie: Aniol
Opis: Wasz ANIOŁ STRÓŻ
Płeć: Facet
nie_powiem_kto napisał(a):
Co z tego, że jest Ihniss albo Anioł, oni nie grają i nie ma z nich żadnego pożytku.

N


No cóż czasem wystarczy spojrzeć sobie na info o użytkowniku aby sobie wyrobić lekki pogłąd kto czasem nie gra i dlaczego.
Swoje powody nie obecności mówiłem dawno temu ( uważam że syn potrzebuje wiekszej uwagi niż gra i chciałbym abyście też mieli takie podejście :P )

Narazie nie wypowiadałem się bo do końca (lub bardziej od początku) nie wiem o co chodzi. Ale mam nadzieje że zamiast przerzucania się winami, żalami itp zaczniecie wszyscy wysuwac jakieś konstruktywne wnioski których mimio uporczywego przeczytania 4 stron nie zauważyłem :)
Góra
 E-mail  
 
Zephyrd
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 29 Cze 2010, 22:46  
Zawadiaka

Zawadiaka

Rejestracja: 05 Kwi 2010, 12:15
Posty: 11
Favor: Neutralny

Serwer: Cannith
Postacie: Zephyrd(Monk)
Płeć: Facet
Sarr napisał(a):
Wszyscy, to znaczy kto? Bo wiesz, ja rozmawiam z ludźmi dużo i nie, nawet połowa osób z którymi gadałem tak nie uważa.
Myślę, że Wasza garstka (tak, garstka) "buntowników" sama nie wiedziała o co Wam chodzi, bo jak pytałem po co Wam ja do szczęścia, nie potrafiliście mi nigdy wytłumaczyć.
Od pilnowania porządku w Gildii DDOpl są Oficerowie i tak było od początku, a działało to bardzo dobrze. Ja wkraczam do akcji, kiedy naprawdę muszę. Na podstawie przeinaczonych faktów (czyli tak naprawdę kłamstw) wytworzyliście sobie wizję Sarr-tyrana-lenia-partacza, bogowie wiedzą kogo jeszcze.
Bardzo próbowaliście przekonać do swojej wizji innych Gildiowiczów, ale się Wam nie udało. Jakoś nie mieliście argumentów, bo Wasza wizja Gildii już u podstaw nie zgadza się ze Statum Gildii DDOpl. Zwyczajnie nigdy do nas nie pasowaliście. Macie inne spojrzenie na grę (dużo bardziej "serio", jak na pracę) i inne systemy wartości.
Nie wyrzucałem Was tylko dlatego, że liczyłem, że poza Waszymi słowami jesteście chętni coś zrobić. Nie byliście. Nie interesowała Was grupa elitarna w Gildii DDOpl, ani nie odpowiadaliście, kiedy oferowałem Wam nagłośnienie Waszej własnej gidlii, kiedy ją założycie.

Niestety ty tazke uzywasz liczby mnogiej, jakos nie przypominam sobie zeby z toba sie konsultowal nt wizji mojej gildi. Prawde mowiac w grze widzialem cie conajwyzej kilka razy. Generalnie jak masz ludzi ktorzy uwazaja ze chaos jest dobrym pomyslem na gildie to udalo ci sie, nic dodac nic ujac. Niestety faktu ze tam panuje chaos nie da sie w jakikolwiek sposob znegowac. Chcialbym sie takze dowiedziec w ktorym momencie nazywam ci, lub chodzby podsuwam pomysl ze jestes tyranem, partaczem czy leniem (no tutaj akurat moglem podsunac). Moze i patrze na gre nieco powazniej, ale tylko dlatego ze bylem juz zmeczony ludzmi ktorych tam trzymaliscie, ktorzy w ogole sie nie poprawili. Nie mowie tutaj oczywiscie o wszystkich, jednak jest spora czesc ktora doslownie nie wie co robic i niechce przyjac tego do wiadomosci. Milo mi ze nas nie wyrzucales, jednak cala sytuacja odbywala sie kiedy mnie w ogole nie bylo w grze (mialem przerwe) i tak naprawde odszedlem z gildi z innego powodu, ktory prawdopobnie przeczytales ale chyba nie zrozumiales.
Sarr napisał(a):
Z czym zrobić? Że jest dużo ludzi?
To bzdura. Poodchodzili w dużej mierze dzięki Wam, z powodu zepsucia miłej atmosfery, która kiedyś była wyróżnikiem Gildii DDOpl. A ja doszedłem do wniosku, że jeżeli mam być żandarmem i zomowcem, to coś tu nie gra. Dlatego posypali się wszyscy Oficerowie - wielu z nich stało w całkowitej opozycji do wizji Gildii DDOpl, jaka była tu od początku, przez co panował potworny chaos. Nie wiadomo było już kto mówi prawdę, a mnie rzeczywiście nie było, więc łatwo było wierzyć tym, którzy "są".
Gdyby przez ten czas grał Shagh, Inhis i paru innych zaufanych Oficerów ze starej gwardii, jestem przekonany iż potoczyłoby się to inaczej.

Ale ja mam swoje życie i włożyłem w to wszystko tyle już pracy i kaski, że w głowach się Wam nie mieści. Jeżeli mam wybierać między realem a grami, wybieram real. To zawsze oznacza wyrzeczenie i przykrą sytuację, ale trzeba mieć w głowie trochę poukładane, więc nie dziwię się sobie wcale. Ja nie oczekuję wdzięczności za moją pracę, ale krztyny zrozumienia i szacunku, wobec nie moich słów, a czynów.

Próbowaliście mi wpierać, że nic nie robię. Tak jakby poza Gildią DDOpl kończył się świat, również świat DDO. Chyba nie muszę tego już komentować.

No tak czesc moze i podchodzila z naszego powodu, ale powinienes sie zastanowic jaka moze byc tego przyczyna? Moze im cos nie pasowalo w gildi? Raczej sila ich nie zabralismy. Takze dochodze do wniosku ze bycie zandarmem nie jest rozwiazaniem i nigdzie takowego nie prropaguje, jendak gdy ciebie nie bylo gidlai zarosla i tyle teraz ktos musi sie bawic w tego zlego ogrodnika i chacac niechca to bedziesz ty poniewaz jestes liderem. Niestety ale ludzie musza sie przyzyczaic, poniewaz gdy obejmuja pewne stanowiska leadera oficera najadaja sie wladza i uwazaja ze jest wszystko wporzadku. Jednak to wlasnie oficerowi i leader zazwyczaj ida na 1st ogien jesli chodzi o zwalanie winy i niestety musisz sie z tym pogodzic, bo to w glownej mierze cecha ludzka.
Po wybraniu reala powieniens odstapic pozycje leadera a nie zapuszaczac korzenie. Pozatym jak juz wspomnielm zazwyczaj jest tak ze leader robi najwiecej i zazwyczaj spotyka sie z minimalnym szacunkiem i jeszcze szybciej jest mieszany z blotem jak cos pujdzie nie tak. NIestety nie ty pierwszy i nie ostatni tego doswiadczyles.
Sarr napisał(a):
Słuchaj, kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Nie żal mi Cię, sorry.

Poza tym zawsze byłem sceptyczny wobec idei TeamSpeaka. Nie bez powodu. Jestem w 100% przekonany, że to on się właśnie przysłużył rozłamowi gildii, tworząc drugą grupę, prowadzoną przez głodnego władzy ex-lidera gildii z Warhammera Online, gry PvP.
Dobrze wiecie, że nie miałem nad grupą z TSażadnej kontroli i stworzył się zaraz podział "my z TSa i oni żałośnie piszący na klawiaturze". Byliście pogardliwi wobec reszty, wywyższaliście się i krytykowaliście innych, w tym mnie. Czasami zupełnie bezpodstawnie.

Korzystałbym z TSa, gdyby ludzie tam siedzący byli innego typu. Nie klęli, nie szpanowali sobie nawzajem, nie musieli sobie wzajemnie udowadniać poziomu kozactwa itd. A ja tak to oceniam. Była to grupa szowinistyczna i nietolerancyjna... Z WYJĄTKAMI. Na szczęście z wyjątkami. Ale ogólny ton był tam narzucony. A że mi voice-czat DDO wystarcza, postanowiłem nie być masochistą i poczekać na rozwój wydarzeń. I miałem rację, do czego to zaprowadzi, ale dałem temu pełną swobodę, bo dzięki temu lepiej się wzajemnie poznaliśmy.

Pamiętam jeszcze, gdy na moje sugestie, że chamstwa nie toleruję, usłyszałem "ale ja zawsze byłem chamski". I śmichy-chichy. Otóż to! Miłej, a może chamskiej zabawy w JIHADzie, jeśli to coś takiego fajnego. Naprawdę nie mam interesu życzyć Wam źle, życzę Wam dobrze. Ale moim zdaniem JIHAD się rozpadnie, bo jej lider (jeżeli jest nią osoba, o której myślę) wg. mnie nie nadaje się na to stanowisko. Sami przekonacie, zresztą kto wie, być może jednak Wam będzie z nim dobrze?

Podsumowując, sami stworzyliście rozłam, by potem narzekać, że jest rozłam i mnie o to obwiniać. Przypomina mi to sytuację z polityki, gdzie PiS robi z Tuska wcielenie wszelkiego zła, a to z powodu ideologii, a to dla własnych niskich celów. Gratuluję więc liderowi Waszej grupy, prawie mu się udało zrobić to ze mną.

Jak przejdzie mi wkurzenie, to pewnie będę Was nawet chętnie promował i jestem pewien, że ci którzy nie pasują do nas, do Was pasować będą. To sytuacja najlepsza z możliwych również i dla nas. Przypominam, że sam Was do takiego rozwiązania wielokrotnie namawiałem. Ale nie, wtedy nikt nie był zainteresowany budowaniem, a tylko krytyką i przekonywaniem innych do swoich racji.
Wytworzyła się chora atmosfera paranoi, bo obrabialiście mi tyłek pod nieobecność, a gdy byłem online, drwiliście ze mnie w oczy. To nie była rozmowa na argumenty z Waszej strony, z mojej padały i kończyły się ciszą lub głupim, chamskim komentarzem, "jesteśmy terrorystami! jak fajnie!".

No sorry, takimi zachowaniami sami sobie wystawiliście opinię. A potem Ty osobiście poczułeś, jak to jest być w mojej skórze, stać się ofiarą pomówień, nieufności i drwin. Mam nadzieję, że to była jednak cenna lekcja. Ja też się wiele nauczyłem.

Przykro mi bardzo ze tak postrzegarz TSa. TS ulatwil nam komunikacje i sprawil ze gra stala sie przyjemniejsza poniewaz moglismy ze soba porozmawiac nie bedac jednoczesnie w jedyn party i robiac questy. Jest to nadzwyczajnie wygodne wzgledam pisania, jednak przepraszam bardzo nigdy nikogo, absolutnie nikogo niekrytykowalismy za brak TSa. Zastanawiam sie tylko po co ci byla kontrola nad "druga grupa"? Najpierw mowisz ze niechcesz byc zandramem a potem mowisz ze nie mogels miec nad nami zadnej kontroli, w takim ukladzie nic nie rozumiem.
Moze i klniemy albo zachowujemy sie jak chamy, ale jak ktos poprosil o rade wszyscy milkli i rada szla odrazu z miejsca i kazdy wkladal cos potrochu. Osobiscie bardzo mi sie to podobalo, gdyz swojego czasu jak bylem jeszcze w DDOpl i potrzebowalem pomocy na nt jakiegos zagadnienia dostawalem odpowiedz najczesciej w formie 1 zdania. Bylo mi z tego powodu bardzo przykro. Pozatym masz bardzo dobre informacje nt rzeczy ktore mowimy na TSie bez wchodzenia na niego.
Przykro mi bardzo ze spotkales sie z taka odpwiedzidza nt chamstwa nie toleruje, jednak ja tego nie powiedzialem. BA! Nawet nie gralem wtedy, a jednak mnie takze zbrugaliscie z blotem. Niestety JIHAD nie traktujecie jako zla gildie bleh i w ogole tylko uosabiacie wszystkich z Mordiusem/Agresorem/Oprawca, co z waszej strony pokazuje hipokryzje. Moja katechetka mawiala na to "Drzazge w oku blizniego widzisz, ale belki w swoim juz nie". No cuz generalnie przyrko mi Sarr, poniewaz uwazalem cie naprawde za madrego czlowieka, ktory chociaz wykarze sie garscia wyrozumialosci, jednak wy mnie wpakaowaliscie do worka w ogole mnie nie znajac, obrzucaliscie mnie blotem i koniec potem usprawiedliwialiscie sie faktem ze "wszyscy tak robicie". Blad wy to konkretnie nazywacie "nagonka na Sarra". Jednak nas pakujecie wszystkich do jednego worka.


Ostatnio edytowany przez Zephyrd, 30 Cze 2010, 08:13, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 E-mail  
 
Mordius
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 30 Cze 2010, 00:20  
Awatar użytkownika

Zbłąkany Wędrowiec

Zbłąkany Wędrowiec

Rejestracja: 29 Cze 2010, 19:54
Posty: 1
Favor: Na granicy prawa
Tak szczerze to nie wiem czy mi się tu chce pisać... Ile to ja już mam za soba takich typowo "polskich" sytuacji...
Ech...

Ale... Zawsze... Ktoś nawet z tobą nie porozmawia mimo twoich prób, a później... później będzie próbował właśnie w ten sposób "załatać" swoją nieudolność i wtopę...

Pasuje mi bycie tym Złym i Niedobrym - bo JiHaDpl to ludzie którzy za dużo robili tak :mur: na widok tragedii, żenady i śmietnika jaki powstał... Więc musieli sobie wybić dziurę :mnich: w tym murze aby złapać oddech świeżości... I nabawili się za dużo bombowej agresji ! :czacha1:

Ale jak to mawiają First things first. Zaczne od początku:
Dawno dawno temu żył sobie chłopczyk i był Sorcererem i miał słodkie imię Mordka. Postanowił znaleźć kompanije więc zaczął szukać towariszy broni... Szukać długo nie musiał bo praktycznie od razu walnął twarzą w mur i jak zrobił kilka kroków w tył to ujrzał Gigantyczne DDOpl wykute w skale - było na każdym kroku, gdzie nie spojrzał. Pomyślał This is It ! "Jak tu się dostać do tej gildii" - pomyślał... "Mam takie doświadczenie ! Byłem liderem 5ciu gildii w WoWie i Warhu (zagranicznych i polskich)... Do tąd stoją moje totemy na szczytach Tatr, a cały polski terror się do nich modli... I wyznaje Świętą Wojnę ! Ojoj ależ mogę sie tu przydać - malutko wiem o grze, mimo że adka mam w małym paluszku, to tu sam jestem malutki bo tu 30% nie jest jak w adku... Ale... ale... oni mi powiedzą ! Podpowiedzą ! W końcu wszędzie jest DDOpl - muszą sie znać na rzeczy ! Przecie to taki moloh." Więc dowiedział się o imię oficjera, pogadał i nim zdążył powiedzieć "Chcę doł..." już w niej był. :lol2: Heh... Dobra back to story... Patrzy "Ale luda ! Ale oni muszą mieć chyba nocne zmiany ! Bo offline do online jest 3:1 !" Chodź od razu zauważył, że te offline pewnie porwało UFO, bo "rodzina" jest pewna, że kiedyś wrócą i nie bierze do wiadomości, że pewnie bawią sie z laskami z Wenus i mają własną rodzinkę gdzieś głeboko. No nic mówi się trudno... Tak więc polvlował, poexpił i przyszedł dzień zadać pytanie na guild czacie odnośnie czegoś tam... Zapytał. Został olany... Zapytał następnego dnia. Gues what :sarkazm2: Więc udał się do ofi... Nie ma. Nie było. Nie będzie. No to trza iść do prezydenta-lidera ! Pfffffff "Ile on ma na liczniku tych dni ? Ojoj". Więc grając sobie F2P nagle Mordką ktoś sie zainteresował jak już miał 12sty lvl i poszedł z gildia na instancje ! Ze swoimi ! "Ale czad 12 lvli czekałem ! Mało tego ! Jeszcze 1-2 lvle i będę bardziej doświadczony od lidera, który gra w to 2 lata albo i więcej ! WOOOOW Ale czad !" :noo: I poszli i... Była to najgorsza instancja do tąd na jakiej był i bynajmniej nie przez samą instancje - instancja mniej krzywdziła od kamratów ! AAA !!! :lek: "Mam pomysł !" - pomyślał. "Może zastrzele swoich w plecy to przejdę !" :yyy: Why not ? Cóż innego mi pozostało... AAAA nie ma pvp ! Nie mogę ! AAAA !!! i zemdlał... Później się okazało, że to uratowało mu życie bo kamratów coś wyrżneło w mig, a ciała zakryły Mordke... "Przynajmniej jedno im zasługuję, przypadkiem bo przypadkiem ale uratowali mi życie, jednak... Nigdy więcej ! Nie z nimi !" Z czasem samotny bohater opuścił gigantyczne DDOpl i znalazł sobie ekipę, która umiała grać, o dziwo była z Polska, ale nie odziwo nie była z DDOpl...
Mineły lata... Niestety lider owej gildii odszedł ze starości, a kamraci także gineli jeden po drugim w chwalebnych bitwach i odchodzili na zawsze pozostając tylko w pamięci... Mordka dostał brudki i tak powstał Chocapic...... Tzn. Mordius silny sorcerer (jak kto woli czarownik) maxymalnego owrzodze....... lvlu. Patrzy
i oczom nie wierzy ! Ekipa DDOpl co wie co robi ! Unreal ! :nieufny: No okazali się spoko, mało tego znali więcej spoko ludzi z DDOpl :o Mało tego jeden z nich o babskiej ksywie Fallka był oficjerem i to online ! Szczycił się, że dostał oficjera bo jest... online! najcześciej. Wyczyn za, który zaiste się należy oficjer (Proszę się nie śmiać - to były czasy PRLu :nono: ). Więc super-hero (jak się dobrze bawię to mogę sobie trochę pokadzić nie ?) wrócił na stare śmieci dosłownie i w przenośni mając nadzieję, że jak za 1szym razem jego wiedza nawet w 10% nie została urzyta to może tym razem się na cos przyda - poczuje Nokia connecting ppl i takie tam... Gówno... Po za 3ma osobami na krzyż same shit like allways... Lider może i się zjawiał cześciej ale chyba po to by aktywować odbiornik radiowy na szczycie DDOpl bo później znikał offline by urzyć pilota... Gildia na pilota... Pstryk. Ciemno. Narx. Więc wpadliśmy na pomysł, że trza se dawać radę samemu i może stworzymy z igły widły. Coś w czymś - niczym kwiat lotosu z kupy szajsu... Potrzebna będzie modernizacja - mamy 21 wiek - zamiast rok pisać każdy do każdego czemu by nie pogadać - to co się powie trwa 10 sec - pisanie minutę i trzeba stać narażony na hita jak ta pała albo w ogóle tylko pisać i nieuczestniczyć w queście - po co - przecie to czas stracony - człowiek to machina wielofunkcyjna. Pewnie lider się ucieszy jak wróci - pochwalimy się, że jest lepiej, on nas pogłaszcze po główce, a my zamruczymy mrrrr... :P Minęło pare dobrych tygodni grania... Może miesiące... Nie pogłaskał... Nawet powiedział "Afe, jesteśmy w epoce średniowiecza (ach te gildiowe średniowieczne umiejętności i klimat) i niech tak zostanie". Po częsci potrafiłem to przyjąc do wiadomości - tyle lat adka robi swoje - klimat i próby stworzenia klimatycznej gildii w totalnie nie klimatycznej grze... Gdzie wszyscy w około leją na klimat i tylko farmią famią farmią - a poźniej idą dalej i jeszcze lepiej farmią jeszcze lepsze rzeczy gildiowo, zespołowo.
I tu rodzi sie pytanie czy taka próba w ogole miała sens...
Według mnie nie. W grze która, totalnie nie trzyma żadnego klimatu, w której jak ktoś się przedstawia klimatycznie to ludzie patrzą na niego jak na idiotę to nie miało szans zaistnieć, tym bardziej w taaaak wielkim gronie graczy, tym baaaardziej bez regulaminu typu: Jeśli dojdziesz do nas to masz odgrywać... hmm. Nie ma nakazu na odgrywkę, ani nie ma nakazu na porządną pro farmę = jest jedno wielkie niewiadomo co... jest DDOpl. Jaka nazwa taka gildia - gildia bez koncepcji. A teraz powiem Tobie Sarr co zaprzepaściłeś - twoją zbrodnię względem Polskiego narodu ! :kól: Najwiekszą zbrodnią było zaprzepaszczenie TAKIEJ szansy... Ta gildia mogła być wielka ! Gigantyczna ! Najlepsza ! Zabrakło tylko rąk rzeźbiarza by ją uformować. Zamiast tego rzeźbiarz wchodził na czat i się pytał po co ma ręce i jak ich ma urzyć ! To ja jestem liderem czy ty, że się pytasz co ma robić lider ?! Co ja tu w ogóle robię, gdzie ja jestem ! Jestem od 2ch lat na 15stym lvlu i nic nie wiem o tej grze bo nawet nie zaznałem pracy zespołowej na której cały endgame się opiera ! Nie wiem jak wygląda gra bo GRA SIĘ Zaczyna na 20stym jak masz Gildię ! A nie się tam kończy TRem jak masz NICOpl... Nie dość, że straciłeś taką szansę, nie dość, że przez brak komunikatora głosowego (ten w grze nie ma regulacji głośności i trza robić oral mikrofonowi aby Cię usłyszano (Kradl wyjątkiem - może siedziec na mikrofonie, a i tak go usłyszymy (może i tak nawet jest :dobrze: ))) zabiłeś możliwość płynnego team-work'u to nadodatek STWORZYŁEŚ najwiekszy polski server nooblandiapl jaki kiedykolwiek i gdziekolwiek widziałem !!! Czemu ???? A temu -> masz najwiekszą gildię tak ? -> nic z nią nie robisz tak ? -> nie wiesz nawet jak, tak ? -> Ale po kur.... jedyną rzecza którą wpoiłeś swoim oficerom to branie ludzi na odwal się do tej gildii i krzywdzenie ich !!! Czemu ? Bo zostaja już praktycznie w tym śmietniku na Amen ??? (polska mentalność - ciepły lump-dołek więc po co szukać czegoś wynioślejszego-wiekszego ?) NIE !!! To nawet nie dlatego !
DLATEGO BO taki polski MOLOH na cały serwer uniemozliwia stworzenie prawdziwej gildii !!! Nie dajesz Polakom szansy na lepsze, którego nawet nie zaznali dlatego Cię tak bronią ! Nawet nie wiecie ludzie co tracicie... Bo nie dane wam było zaznać ! A nie poznacie bo każdy wali nosem w skałę DDOpl jak ja kiedyś ! :fak: Ech ci co chodź raz pograli w życiu w prawdziwej gildii wiedzą... Ale ten serwer jest stracony bo jest DDOpl i nigdy nie będzie takiego LOOTpl i zawsze się będę wstydził za rodaków jak za pamiętnego HOXa co 3/4 raidu to było DDOpl - padli na raidzie co trwa 10 min, a były tam osoby wybitne z którymi na prawdę cieżko jest umrzeć jak np. Annor/Emyia... Jednak się da... ! DDOpl-worldwide-advertisment. A poźniej wstyd, że mam pod ksywą DDOpl, a lider co na to ? Nic w ogóle go to nie obchodzi. Zero ! Null ! Nada ! Pyta się co ma robić. :ork1: Może uwalić znów jakiegoś oficera za to że chciał coś poprawić...

Dobra poszły konie po betonie. A teraz czas coś sprostować:
Sarr napisał(a):
Myślę, że Wasza garstka (tak, garstka) "buntowników" sama nie wiedziała o co Wam chodzi

Ta garstka to połowa dotychczasowych graczy 20stego lvlu, mało tego to najlepsi dpsi gildii - ale co ty możesz o tym wiedzieć jak nie wiesz kto i jak i co na 20stym się działo w twojej własnej gildii. Ci co zostalii, potrafią przykoksić i coś sobą reprezentują bo widać ich online tu i tam:
Tesmera - od niedawna miałem przyjemność pograć razem, Calante, Fallka - Tes i Calante od tygodnia z Emyia zasówają epiki - Tes jest chyba nowym albo z długą przerwa graczem, Calante wcześniej mozna było spodkać na pustini sandsów solo wałesajacego się od palmy do palmy z nudów bo nie miał co robić na 20stym, a Fallka własnie wrocił po długiej nieobecności. Oprócz tego jest Tryb, który każe za byle co jak od nich usłyszałem... Pozostał Kradl - ma reinkę, Haskill i Scilla też... Ale oni dpsami nie są... Są też inni którzy albo nie mają wybitnego sprzętu, albo wybitnego buildu, albo dopiero co 20sty wbity. Po co to napisałem ?
Przekrój gildii aby uświadomić o garstce jaka odeszła - z czego aby uświadomić niektorzy walą kryty po 100-200 na czystko z prędkością światła albo 500 na czystko co 2 sec.
Dobra dalej:
Sarr napisał(a):
Od pilnowania porządku w Gildii DDOpl są Oficerowie i tak było od początku, a działało to bardzo dobrze. Ja wkraczam do akcji, kiedy naprawdę muszę.

Przestań bo się posikam pls :brawa: Jak coś próbowali naprawić to albo kop z oficera albo objazd przy całej gildii jak uczyniłeś później Agresorowi. Zjechałeś własnego oficera w ten chamski sposób przy całej gildii na guild czacie - nawet nie wziałeś go na słówko bo po prostu się z tobą nie zgadzał lol. Wiesz gdzie jest teraz takiego oficera autorytet ? Po prostu go nie ma. Oficer przestał istnieć. Taki noobek nowy w gildii patrzy i se myśli "O to jakaś pałka ten oficer jak go tak lider zjechał jak psa hehe" - nice popis liderowania...

Sarr napisał(a):
Na podstawie przeinaczonych faktów (czyli tak naprawdę kłamstw) wytworzyliście sobie wizję Sarr-tyrana-lenia-partacza, bogowie wiedzą kogo jeszcze.

Lenia - napewno nie - to forum jest bardzo ładne i kupe pracy+kasy kosztowało, Partacza - mocne słowo - po prostu miałeś szansę i nie wykorzystałeś jak cholera, Tyrana - o co to to nie ! Nie jesteś tyranem - właśnie tyrana zabrakło - dobry lider jest tyranem ! Nie koniecznie złym (słucha, bierze pod uwagę, rozważa wnioski oficerów i to szczególnie te anty bo musi doiść z oficerami do konsensusu - bez zgody na górze nie ma gildii, ale mimo wszystko jest Tyranem - cholernie ciężko to wytłumaczyć komuś kto nie bawił się w króla - po prostu tu ułagodzić, tam ułagodzić, tu pogratulować i tam, ale jak przyjdzie co do czego to ogromną łapą pier..... w sam środek aż się tynk posypie, juz nie mówiąc jak ktoś się regulaminu nie będzie słuchał to wąt ! - mały tipsik na świetlaną przyszłość od lidera dla lidera...

Sarr napisał(a):
Nie interesowała Was grupa elitarna w Gildii DDOpl, ani nie odpowiadaliście, kiedy oferowałem Wam nagłośnienie Waszej własnej gidlii, kiedy ją założycie.


Halo centralo TO Właśnie ją założyłem ! Ahoj ! zrobiłem wszystko według twoich 3 min. guild-czatowych założeń. Gildie 17-20 dla każdego z DDOpl. Z oficerami o tym gadałem po twoim zniknięciu. Nawet dałem Kradlowi nie 3 dni aby dokończył rozmowę z tobą i przedstwił cały projekt i założenia, a tydzień ponad, ale lider zniknął. Txt o PW na forum, że odbierasz to fikcja literacka - Dragnarr od paru dobrych dni pisał do ciebie, aż stał się ostatni cud - kicki offlinów, regulamin itd. Narobiłeś w gacie a później narobiłeś chłopaczynie nadzieji - nie spiep.... tego - według mnie i tak znikniesz - ale on czeka i sie modli - na szczęście jam jest free i mnie takie bajki nie obchodzą - chodź może jak przeze mnie się ruszyłeś to może po przeczytaniu tego eseju... ufff moje palce... juz zrobisz cos wiecej z tego.. no wiesz... czegośpl :faja: Nagonki na ciebie żadnej nie było - jeśli bierzesz za nagonke lekkie kopanie po tyłku lidera to dawno nie byłeś liderem... A atmosfere mamy jak z bajki (lepszą od tej tam na górze w moim Wejściu Smoka). A życie i kasę to włożyłeś w to forum na którym są reklamy i pewnie coś z tego masz z powrotem :kól: . A jeśli nie masz czasu na prowadzenie gildii bo bez lidera nie ma gildii - bez Tyrana - to ją od tak daj komuś kto gra. Wybierz sobie największego sukin... zapaleńca z czerwonymi jajami od gry jak arbuzy i daj mu lida. TADAM ! On będzie wiedział co robic :-D

Dobra styka... Ja tam gram dalej z DDOpl ludem jak grałem jeno za całokształt nie muszę się wstydzić...
Jestem cool... :czacha3: Nazwę gildii mam cool... :undead: Be cool... :mumia: BOOOM !!!

P.S.
Sry że jestem bardziej doświadczony w liderowaniu od ciebie Sarr i mam jaja ! UHAHAHAHAHAHAHAHA :zlykrol:
Oj nie płacz już - no musiałem się tyć odgryść za te oszczerstwa.... A za pisownię i styl nie przepraszam...
Bo mam to po prostu gdzieś...

"War... War Never Changes..."
Góra
 E-mail  
 
Kazgah
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 30 Cze 2010, 00:50  
Awatar użytkownika

Miejscowy Bohater

Miejscowy Bohater

Rejestracja: 14 Maj 2010, 15:17
Posty: 65
Favor: Dostrzeżony

Serwer: Cannith
Płeć: Facet
Brak słów......

Wybacz ale czytając twoją obszerną wypowiedź to z całą pewnością, jak bym miał wybierać lidera między Sarr'em a tobą. To bym wziął pierwszego.

Ale obsmarować osobę to zawsze dobrze co nie? Wy to wiecie, najlepiej?


“Hell begins on the day when God grants us a clear vision of all that we might have achieved,
of all the gifts which we have wasted, of all that we might have done which we did not do”
Góra
 E-mail  
 
Hexer
Offline
 Temat postu: Re: Sytuacja w gildii a postawa Lidera.
PostWysłany: 30 Cze 2010, 01:07  
Awatar użytkownika

Wielki Mentor

Wielki Mentor

Rejestracja: 19 Sie 2009, 18:30
Posty: 461
Favor: Pomocny

Serwer: Cannith
Postacie: .
Franek Kimono
Hexer
Tryb
Chivay Zoltan
Jaskier Pankratz
Czarus
Płeć: Facet
Mordius napisał(a):
Oprócz tego jest Tryb, który każe za byle co jak od nich usłyszałem...


Ciekawe rzeczy tutaj opowiadasz. Do tej pory wywaliłem jedną osobę za klęcie na GC mimo kilkukrotnych upomnień. Reszta to były upomnienia by nie robić śmietnika z GC i zwykle skutkowały. Może z wyjątkiem Kradla, który nawet będąc oficerem otwarcie klął i jeszcze udowadniał na GC, że to on ma rację.

To kogo niby tak karałem za byle co? Wiesz coś czy te "informacje" są tak dobre jak reszta, którymi dysponujesz?


Image
Góra
 E-mail  
 
 [ 48 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna



Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot], CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych wątków na tym forum
Nie możesz odpowiadać w wątkach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum


Zmodyfikowano na bazie "WoWMaevahEmpire" autorstwa MAËVAH: (v3.0.7.0) - wowcr.net
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Extended by Karma MOD © 2007—2010 m157y
Buttony (nie Google):
TOP50 Gry