Forum D&D Online - Najlepsze MMORPG Free to Play!


forum.DDOpl.com
Ostatnia wizyta: 06 Gru 2019, 20:26 Obecny czas: 06 Gru 2019, 20:26


 [ 56 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
Asgarna
Offline
 Temat postu: Re: PUG - czyli ciężkie życie podróżnika
PostWysłany: 31 Mar 2010, 02:05  
Awatar użytkownika

Strateg Pola Bitwy

Strateg Pola Bitwy

Rejestracja: 15 Mar 2010, 23:11
Posty: 158
Favor: Dostrzeżony

Serwer: Cannith
Postacie: Denister - Art + Zwierzak
Płeć: Facet
Ja dodam jedną przygodę z Klerykiem (ogólnie mam dobre o nich zdanie).

Wspomniany towarzysz podróży, na początku przed wejściem do questa bardzo mocno naciskał abyśmy grali drużynowo. Aby każdy robił to co do niego należy i aby grupa się nie rozchodziła bo on nie może wtedy leczyć. Wszyscy przyznali rację, każdy się pilnował myśląc sobie, że ów kleryk zna się na rzeczy i ogólnie będzie się miło grało. Niestety...

Już na samym początku było trochę dziwne, że ów przezorny Kleryk leci na wariata na wroga - lekka konsternacja innych, ale co tam - trudno. Jest to nasz kleryk to trzeba go ratować z opresji aby nas leczył. Wyratowany raz, drugi i trzeci ale za czwartym razem umarł... (a miał jeszcze SPORO sp) I tak nosiliśmy jego kamień kilka razy. Nie pomagały prośby aby zamiast lecieć na wroga stał z tyłu i leczył resztę (z racji swojej słabości na pewno nie był to battlecleric). W końcu obrażony (kiedy już nie wytrzymaliśmy i zaczęliśmy się śmiać, że to chyba najgorszy kleryk jakiego spotkaliśmy :D) pod koniec questa wyszedł z drużyny, mówiąc, że z taką niezorganizowaną grupą jeszcze nie grał... :) Questa dokończyliśmy już sami.

Z reszty klas to Barda lubię, ale zabierają mi robotę jak gram moją czarodziejką - rzucają te same buffy co ja i nie mam za wiele do roboty : :lol:

Bawią mnie też Barbarzyńcy - zawsze lecą na wroga jak szaleni :P (wiem, że chodzi o to aby wykorzystać rage jak najbardziej - ale i tak zawsze mnie to bawi). Można sie bardzo mocno wczuć w ich rolę.

Natomiast mam złe doświadczenia z Łotrzykami. Miej-więcej pół na pół trafi się na takiego co albo wybuchają mu w łapach urządzenia kontrolne, albo zawodzi jego sneak i często ginie a potem trzeba taszczyć jego kamień w plecaku.

Z racji swojego krótkiego stażu w DDO, na razie głównie grałem z przypadkowymi ludźmi - i w większości przypadków miło się grało. Szczególnie jak większość ludzi ma mikrofony :)
Góra
 E-mail  
 
Zephyrd
Offline
 Temat postu: Re: PUG - czyli ciężkie życie podróżnika
PostWysłany: 05 Kwi 2010, 12:34  
Zawadiaka

Zawadiaka

Rejestracja: 05 Kwi 2010, 12:15
Posty: 11
Favor: Neutralny

Serwer: Cannith
Postacie: Zephyrd(Monk)
Płeć: Facet
Jestem calkiem nowym graczem i gram aktualnie monkiem i przyznam szczerze ze jest to jedyna kalas postaci ktora naprawde swietnie sie bawie... i musze przyznac ze monk jest tak skonstulowany ze jest bardzo samowystarczalnym i pozwala na bardzo szybki zerging, i przyznam szczerze ze czasami to robie aby zaoszczedzic ki, jednak jeszcze nigdy nie poczekalem na kogos jesli o to poprosil.
Generalnie imo monk to nie jest tak ze super postac na solowanie, poniewaz raz ze gra wtedy staje sie nudna (=P), ale i takze w party znacznie wygodniej mi sie gra anizeli samemu mam sie meczyc i tracic nerwy. Oczywiscie moglbym zrobic te questy solo, ale to jest poloczone z wielkim ryzykiem i jest to strasznie czasochlonne. Lepiej jest poczekac 2 sekundy na pt, dobic razem i sie mniej martwic.
Jesli chodzi o party z monkiem to jak narazie dla mnie najlepszymi kompanami zawsze byli bardowie. Z ich buffami czuje sie jak jakis bog ; d.
Z barbarzyncami to roznie. Raz zabija cale stado mobow w 3-5 sekund bez wiekszej straty zycia. A raz wpadna na holda i monk traci polowe sp. Generalnie fajnie jest miec ich w pt, ale imo nie jako tankow.
Wiz/Sorc jest bardzo przydatny szczegolnie z czarem fire wall, tyle ze irytuje mnie jak melee pt ma gdziej ze stoi 10 fire walli skoro moga bic mobki kawalek przd nimi gdzie dmg ich nie siega. Nie cierpie takiego marnotrastwa sp, szczegolnie ze potem to ja musze rzucac buffy na mniejszy koszt czarow jesli pt nie walczy w fw.
Z clr raczem dobrze mi sie gralo, poza paroma agentami, ale generalnie raczej kazdy pojowal do czego slozy ta profesja, jednak nie rozumiem czemu niektorzy clr lecza mnie podczas whelness of body, kiedy nawet widza ze moje hp podskakuje.
Z rogue to juz inna bajka, ci delikwenci powinni znac sowje mozliwosci. Kiedy wiadomo ze nie dasz rady rozbroic plapki to popros o buffy a nie ze na chybil trafil rozbrajasz i wybucha. KAZDY, absolutnie KAZDY kiedy usluszy ze chcesz jakies buffy aby rozbroic plapke to nawet poleci do shrina i ci zmieni czar abys mogl to zrobic (juz sie spotkalem z takimi wizami ;d).
Fighterow generalnie lubie, szczegolnie tych intimi tankow, swietna tarcza.
Z FvS to jest jak z clr, tylko tutaj czesciej spotykam graczy ktorzy wiedza o co chodzi w questach itd.

Tutaj sa tylko moje odczucia jako monka i jako calkiem poczatkujacego gracza, byc moze kiedys sie zmienia ;).
Góra
 E-mail  
 
Owczy
Offline
 Temat postu: Re: PUG - czyli ciężkie życie podróżnika
PostWysłany: 05 Kwi 2010, 13:11  
Awatar użytkownika

Zaprawiony w Bojach

Zaprawiony w Bojach

Rejestracja: 02 Mar 2010, 11:41
Posty: 84
Favor: Dostrzeżony
Miejscowość: Gliwice

Serwer: Cannith
Postacie: Koniasz - Fighter 19 - człowiek
Parma - Fvs 20 - Elf
Anchel - Bard/rouge 8/2 - Drow
Płeć: Facet
Zephyrd ostatnio grałem z Tobą (postać Koniasz i nasze party :) ) Troche mnie wkurzał twój monk, bo nie robiłem największej rozpierduchy jak byłeś w party ;) Ale ogólnie grało mi się z Tobą bardzo dobrze, chyba zmienię zdanię o monkach :)


Image
Góra
 E-mail  
 
Ravenger
Offline
 Temat postu: Re: PUG - czyli ciężkie życie podróżnika
PostWysłany: 05 Kwi 2010, 13:35  
Awatar użytkownika

Wielki Mentor

Wielki Mentor

Rejestracja: 17 Lis 2009, 16:56
Posty: 359
Favor: Respektowany

Serwer: Orien
Opis: Forumowa wyszukiwarka
Płeć: Facet
Swoją drogą to nie narzekajcie już tak na rogue - podczas rozbrajania pułapki wykonywany jest rzut k20 + modyfikator ze skilla Disable Device, każdemu może zdarzyć się wyrzucić 1.


Image
"Koboldy były dla niego jak cukierki - nigdy nie mógł przestać na jednym..."
Góra
 E-mail  
 
Zephyrd
Offline
 Temat postu: Re: PUG - czyli ciężkie życie podróżnika
PostWysłany: 05 Kwi 2010, 13:37  
Zawadiaka

Zawadiaka

Rejestracja: 05 Kwi 2010, 12:15
Posty: 11
Favor: Neutralny

Serwer: Cannith
Postacie: Zephyrd(Monk)
Płeć: Facet
Owczy napisał(a):
Zephyrd ostatnio grałem z Tobą (postać Koniasz i nasze party :) ) Troche mnie wkurzał twój monk, bo nie robiłem największej rozpierduchy jak byłeś w party ;) Ale ogólnie grało mi się z Tobą bardzo dobrze, chyba zmienię zdanię o monkach :)

Ahh pamietam cie ; dd. Generalnie nie lubie robic roli glownego melee i tanka, poniewaz to jest zwiazane z wielkim ryzykiem, a pomimo sotusnkowo duzych savow i w miare dobrego ac to dalej potrafie zebrac baty i pasc, czego bardzo nie lubie, wiec okazales sie bardzo pomocny i takze przyjmnie mi sie z toba gralo.

Ravenger napisał(a):
Swoją drogą to nie narzekajcie już tak na rogue - podczas rozbrajania pułapki wykonywany jest rzut k20 + modyfikator ze skilla Disable Device, każdemu może zdarzyć się wyrzucić 1.

Nie no oczywiscie ; d, ja mam b czesto rolly 1 kiedy akurat jest jedyna plapka na przejsciu, zas kiedy jest jakas seria plapek to nagle dostje same savy ld.
Generalnie to moze sie zdarzyc raz czy dwa lub nawet 3, ale jak kazda tak kiepsko wychodzi, albo rogue otwiera drzwi przez 15 min i mu sie zepsuly wszystkie narzedzia to cos musi byc nie tak, jednak tutaj nie chodzi tylko o rogue bo takich agentow jest o wiele wiecej w innych klasach, i tutaj bardziej chodzi o nie wiedze w robieniu postaci niz w samej klasie.
Góra
 E-mail  
 
Hexer
Offline
 Temat postu: Re: PUG - czyli ciężkie życie podróżnika
PostWysłany: 05 Kwi 2010, 23:23  
Awatar użytkownika

Wielki Mentor

Wielki Mentor

Rejestracja: 19 Sie 2009, 18:30
Posty: 461
Favor: Pomocny

Serwer: Cannith
Postacie: .
Franek Kimono
Hexer
Tryb
Chivay Zoltan
Jaskier Pankratz
Czarus
Płeć: Facet
Zephyrd napisał(a):
jeszcze nigdy nie poczekalem na kogos jesli o to poprosil.


Hmmm, no ja dla odmiany poczekam jak ktoś o to poprosi ale widać dziwny jestem. :)

Cytuj:
Generalnie imo monk to nie jest tak ze super postac na solowanie.....


No mi akurat się wydaje, że jedna z najlepszych.

Cytuj:
..... poniewaz raz ze gra wtedy staje sie nudna (=P),


Ciekawe dlaczego?

Cytuj:
ale i takze w party znacznie wygodniej mi sie gra anizeli samemu mam sie meczyc i tracic nerwy.


Męczyć i tracić nerwy? Zwykle idę na questy solo, by właśnie tego uniknąć. Gram swoim stylem, robię te optionals, na które mam ochotę, odpuszczam inne, nie muszę się martwić, że ktoś nagle wpadnie jak wariat w stado mobów i zginie.... Jest dużo prościej. Zazwyczaj do jakiegoś poziomu 10 dużo szybciej i sprawniej dochodzę robiąc wszystko solo a często jak ląduję w grupie to nadal muszę robić solo ale za to tracę 10% XP bo ktoś postanowi zginąć i Dungeon Scaling powoduje, że jest trudniej.

Cytuj:
Oczywiscie moglbym zrobic te questy solo, ale to jest poloczone z wielkim ryzykiem i jest to strasznie czasochlonne. Lepiej jest poczekac 2 sekundy na pt, dobic razem i sie mniej martwic.


Ciekawe skąd się bierze to, że masz dokładnie odmienne argumenty od moich. :)

Cytuj:
nie rozumiem czemu niektorzy clr lecza mnie podczas whelness of body, kiedy nawet widza ze moje hp podskakuje.


Czasem jest jeszcze gorzej jak rzucą na ciebie divine healing, przestajesz dostawać swoje kilkanaście HP za tik a zaczynasz dostawać 3 HP bo DH blokuje Wholness of Body.

Cytuj:
Z rogue to juz inna bajka, ci delikwenci powinni znac sowje mozliwosci. Kiedy wiadomo ze nie dasz rady rozbroic plapki to popros o buffy a nie ze na chybil trafil rozbrajasz i wybucha.


To jest kwestia doświadczenia w grze, dlatego zawsze twierdzę, że nikt nie powinien robić rogue jako pierwszą postać.


Image
Góra
 E-mail  
 
Hexer
Offline
 Temat postu: Re: PUG - czyli ciężkie życie podróżnika
PostWysłany: 05 Kwi 2010, 23:25  
Awatar użytkownika

Wielki Mentor

Wielki Mentor

Rejestracja: 19 Sie 2009, 18:30
Posty: 461
Favor: Pomocny

Serwer: Cannith
Postacie: .
Franek Kimono
Hexer
Tryb
Chivay Zoltan
Jaskier Pankratz
Czarus
Płeć: Facet
Ravenger napisał(a):
Swoją drogą to nie narzekajcie już tak na rogue - podczas rozbrajania pułapki wykonywany jest rzut k20 + modyfikator ze skilla Disable Device, każdemu może zdarzyć się wyrzucić 1.


Roll 1 nie oznacza wybuchu pułapki. Wybuch natomiast oznacza, że skill DD był dużo za mały.


Image
Góra
 E-mail  
 
Ravenger
Offline
 Temat postu: Re: PUG - czyli ciężkie życie podróżnika
PostWysłany: 06 Kwi 2010, 02:34  
Awatar użytkownika

Wielki Mentor

Wielki Mentor

Rejestracja: 17 Lis 2009, 16:56
Posty: 359
Favor: Respektowany

Serwer: Orien
Opis: Forumowa wyszukiwarka
Płeć: Facet
Może i samo wyrzucenie nie powoduje wybuchu, nie pamiętam już dokładnie bo dawno rogue nie grałem, niemniej jednak wyrzucenie 1 i 20 jest tak samo prawdopodobne ;)

Cytuj:
If it fails by 4 or less, you have failed but can try again. If you fail by 5 or more the control box explodes

Według tego praktycznie każdy roll 1 powinnien kończyć się wybuchem (z tego co pamiętam przy 1 nie dodaje się modyfikatora z DD).


Image
"Koboldy były dla niego jak cukierki - nigdy nie mógł przestać na jednym..."
Góra
 E-mail  
 
Zephyrd
Offline
 Temat postu: Re: PUG - czyli ciężkie życie podróżnika
PostWysłany: 06 Kwi 2010, 08:54  
Zawadiaka

Zawadiaka

Rejestracja: 05 Kwi 2010, 12:15
Posty: 11
Favor: Neutralny

Serwer: Cannith
Postacie: Zephyrd(Monk)
Płeć: Facet
Hexer napisał(a):
Zephyrd napisał(a):
jeszcze nigdy nie poczekalem na kogos jesli o to poprosil.


Hmmm, no ja dla odmiany poczekam jak ktoś o to poprosi ale widać dziwny jestem. :)


UPS zle to powiedzialem l; d, mialo wyjsc ze czekam jak ktos poprosi =D.

Cytuj:
Generalnie imo monk to nie jest tak ze super postac na solowanie.....


Cytuj:
No mi akurat się wydaje, że jedna z najlepszych.


Kazdy moze miec inne odczucia =(


Cytuj:
ale i takze w party znacznie wygodniej mi sie gra anizeli samemu mam sie meczyc i tracic nerwy.


Cytuj:
Męczyć i tracić nerwy? Zwykle idę na questy solo, by właśnie tego uniknąć. Gram swoim stylem, robię te optionals, na które mam ochotę, odpuszczam inne, nie muszę się martwić, że ktoś nagle wpadnie jak wariat w stado mobów i zginie.... Jest dużo prościej. Zazwyczaj do jakiegoś poziomu 10 dużo szybciej i sprawniej dochodzę robiąc wszystko solo a często jak ląduję w grupie to nadal muszę robić solo ale za to tracę 10% XP bo ktoś postanowi zginąć i Dungeon Scaling powoduje, że jest trudniej.


Akurat ja solo trace nerwy jak padne lub samemu musze wszystko bic, nie wiem z kikm grasz zazwyczaj to ja nie mam problemow z ludzmi nawet z groupingu, a jesli ktos padnie to przecierz tylko 10% ; dlepiej zrobic w party stracic 10% niz robic solo pasc i musiec reentrowac i stracic 10%.



Cytuj:
Oczywiscie moglbym zrobic te questy solo, ale to jest poloczone z wielkim ryzykiem i jest to strasznie czasochlonne. Lepiej jest poczekac 2 sekundy na pt, dobic razem i sie mniej martwic.


Cytuj:
Ciekawe skąd się bierze to, że masz dokładnie odmienne argumenty od moich. :)


hmm moze...Inne podejscie do gry?

Cytuj:
nie rozumiem czemu niektorzy clr lecza mnie podczas whelness of body, kiedy nawet widza ze moje hp podskakuje.


Cytuj:
Czasem jest jeszcze gorzej jak rzucą na ciebie divine healing, przestajesz dostawać swoje kilkanaście HP za tik a zaczynasz dostawać 3 HP bo DH blokuje Wholness of Body.


No z takim czyms sie jeszcze nie spotkalem, nawet tego nie wiedzialem ; d.

Cytuj:
Z rogue to juz inna bajka, ci delikwenci powinni znac sowje mozliwosci. Kiedy wiadomo ze nie dasz rady rozbroic plapki to popros o buffy a nie ze na chybil trafil rozbrajasz i wybucha.


Cytuj:
To jest kwestia doświadczenia w grze, dlatego zawsze twierdzę, że nikt nie powinien robić rogue jako pierwszą postać.


Tutaj akurat sie zgadzam

Ravenger napisał(a):
Może i samo wyrzucenie nie powoduje wybuchu, nie pamiętam już dokładnie bo dawno rogue nie grałem, niemniej jednak wyrzucenie 1 i 20 jest tak samo prawdopodobne ;)

Cytuj:
If it fails by 4 or less, you have failed but can try again. If you fail by 5 or more the control box explodes

Według tego praktycznie każdy roll 1 powinnien kończyć się wybuchem (z tego co pamiętam przy 1 nie dodaje się modyfikatora z DD).


Teraz w sumie sam nie wiem. Roll 1 rowna sie z failem danej czynnosci, wiec albo nie udaje sie rozbroic plapki albo wybucha, nie mam zielonego pojecia =/.
Góra
 E-mail  
 
Recca
Offline
 Temat postu: Re: PUG - czyli ciężkie życie podróżnika
PostWysłany: 06 Kwi 2010, 13:35  
Awatar użytkownika

Wolny Autor DDOpl

Wolny Autor DDOpl

Rejestracja: 09 Paź 2009, 15:57
Posty: 277
Favor: Dostrzeżony

Serwer: Cannith
Postacie: Recca, Tiviel, Recster, Tinuvel
Płeć: Facet
Ravenger napisał(a):
Cytuj:
If it fails by 4 or less, you have failed but can try again. If you fail by 5 or more the control box explodes

Według tego praktycznie każdy roll 1 powinnien kończyć się wybuchem (z tego co pamiętam przy 1 nie dodaje się modyfikatora z DD).

Nie, Według podanego przez Ciebie cytatu wynika, że można powodować wybuch pułapki nawet przy rzucie 20. Można również rozbroić pułapkę przy rzucie 1 (nadal dodawane są modyfikatory).
Góra
  
 
 [ 56 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna



Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych wątków na tym forum
Nie możesz odpowiadać w wątkach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum


Zmodyfikowano na bazie "WoWMaevahEmpire" autorstwa MAËVAH: (v3.0.7.0) - wowcr.net
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Extended by Karma MOD © 2007—2010 m157y
Buttony (nie Google):
TOP50 Gry