aaaa.....!!!! ratunkuuu!!!!
ludzie, ja gram w prawdziwe RPG od 1996 roku. w LARPy troche krocej. mam za soba prace dyplomowa na temat RPG i mmoRPG i cRPG. kurcze, ja sie naprawde na tym troche znam.
D&D, a raczej AD&D praktykowalem moze tylko 3 moze 4 lata. z racji edycji nie znam jedynie mechaniki wersji 3.5 , ale poza tym dobrze sie orientuje.
usiluje sie poprostu nie poslizgnac, czyli przeniesc tyle ile sie da. a jezeli ludzie na filmikach tak daja rade, to znaczy, ze to jest mozliwe. chociaz juz od samego poczatku dobrze wiem, ze nie bedzie super skuteczne. od skutecznosci w tej postaci ma byc jej glowne zajecie, czyli kilka sensownych czarow uzytych gdy juz bedzie taka koniecznosc. dopuki nie ma koniecznosci, mozna wyczyniac rozne eksperymenty i cieszyc sie oryginalna postacia.
edit:
juz testowalem i gra sie swietnie! jest ciezko i trudno, ale jest zabawa. i uwaga!! to nie jest dla ludzi, ktorzy robia questa w 10 minut. to jest dla ludzi, ktorzy biora zlecenia od pana Typa Bezbrodego i ida na misje, ktora trwa w godzinach.
edit2:
nie znam angielskiego, ale probowalem juz robic szybko questy w party, ktore nic nie odgrywa RPGowo, tez idzie nie zle. warunek jest taki, ze w party sa osoby, ktore rozumienia pewne niegramatyczne zdania typu: NO fight! lub wait!
zrobilem postac pod necromancera: podejsc na kryciu, zahipnotyzowac, unieruchomic, zalozyc "czapke", oslabic, zrobic swoje (kufer, waiha itp.), wyjsc, przywalic nozem w tego bez czapki, potwory sie leja i mozna isc dalej.
edit3:
widzialem toporek do rzucania, ktory po trafieniu wywoluje "damage" w postaci pionowego, niebieskiego blysku, ktory jest wyraznie szkodliwy dla potwora. co to takiego? i czy sa noze z takim czyms?