Parafrazując "Chłopaki nie płaczą" - zastanów się, co jest dla ciebie najważniejsze. Czyli co chcesz robić jako bard. Spellsinger = buffy, CC, support w leczeniu i meele gdy nie ma co robić. Warchanter - głównie meele i wkład do DPSu grupy (a buffowanie głownie siebie). Virtuoso...cóż - ani to świnka, ani morska - polecam odpuścić sobie początkującym. Oczywiście nad tym wszystkim stoją pieśni, które Warchanter ma najsilniejsze jeśli chodzi o wkład w party/raid - w sensie "naj", od spellsingera/virtuoso tak wiele go jednak nie dzieli. Jak już się określisz, a nie masz zielonego pojęcia o bardach (lub masz z D&D, co na jedno wychodzi bo DDO sporo od "papiera" dzieli), gotowe, niezłe buildy tutaj:
Spellsinger:
http://forums.ddo.com/showthread.php?t=168293 (i niech was nie zwiedzie 'haggle' - to 'pełnosprawny' spellsinger + dodatkowa kasa z haggle)
Warchanter:
http://forums.ddo.com/showthread.php?t=214221Autor obu buildów wie co robi + są przyjazne dla początkujących. 0 tomów przy tworzeniu, etc.
A na koniec Virtuoso - cóż...to taki mix obu. Naprawdę odradzam początkującym - a jeśli już trochę barda "ugryzłeś", to nie ma co się rozpisywać
