Hmm, z mojego krótkiego doświadczenia gry w DDO:
Tank nie robiony pod evasion to nie tank.
DPS bez evasion to nie DPS.

Niby głupie, ale... przykład pierwszy raz robię Tempest Spine, w ogóle nie znam questu. Końcowy wynik - najwięcej killi, 0 zgonów. Były momenty, że 4 meele (tanki, dps) latały duszkami, a ja musiałem walczyć i tankować. Wystałem wszystkie fire elementale i to głownie dzięki evasion moim bard6/roug2/1fighter.
Wiec co to za tank który zbierze killka czarów i zaraz leży i kwiczy, a cle go nie nadąża leczyć? Tak samo dps, kolo robi postać pod max dps, a pada i nic nie wnosi do drużyny.
Mój kumpel z którym głównie gram robi sobie świetnego tanka - 2rouge 2 fighter 16 paladyn drow, defender (jak trzeba będzie tankować hity, zakłada płytę jak czary zakłada lekka zbroje) jak dla mnie takie coś to najlepszy tank.